Czy Białoruś zostanie republiką parlamentarną?

Na Białorusi nie ma konieczności zmiany ustroju z prezydenckiego na parlamentarny czy parlamentarno-prezydencki – oświadczył szef komisji konstytucyjnej Piotr Mikłaszewicz. Twierdzi on, że część pełnomocnictw szefa państwa można przekazać premierowi.

– Jest propozycja, by szereg uprawnień prezydenta przekazać rządowi – powiedział Piotr Mikłaszewicz, cytowany przez białoruskie media, które powołują się na rosyjski Sputnik.

„Legalizacja junty”. Politolodzy komentują pomysł Łukaszenki na przekazanie władzy

Wczoraj odbyło się kolejne posiedzenie komisji konstytucyjnej, powołanej w marcu w celu przygotowania propozycji reformy ustawy zasadniczej. Mikłaszewicz, który jest przewodniczącym Sądu Konstytucyjnego, stoi na czele tej komisji.

Według niego wśród propozycji jest rozszerzenie uprawień premiera, „zwiększenie jego roli w formowaniu rządu” przez przedstawienie prezydentowi propozycji dotyczących struktury i składu rządu. Wśród propozycji jest również „wzmocnienie na poziomie konstytucji” roli rządu w procesie planowania budżetu i jego realizacji.

– Padają różne propozycje. Już jednak dzisiaj mówiłem, że miniony okres 25 lat potwierdził efektywność i celowość prezydenckiej formy rządów. Nie ma dzisiaj obiektywnej konieczności, by zmieniać ten ustrój na parlamentarny czy parlamentarno-prezydencki – ocenił Mikłaszewicz. Jego zdaniem należy „doskonalić” obecną formę rządów.

Republika parlamentarna bez sowieckich symboli i kary śmierci. Białoruska opozycja przedstawiła projekt konstytucji

W składzie 34-osobowej komisji są przedstawiciele białoruskich władz, deputowani, politolodzy i inne osoby, jednak nie ma przedstawicieli opozycji.

Do 1 sierpnia komisja ma przedstawić Alaksandrowi Łukaszence propozycje zmiany konstytucji. Następnie w kraju ma się odbyć referendum. Według szefowej Centralnej Komisji Wyborczej Lidzii Jarmoszyny jest ono planowane na styczeń lub luty 2022 r.

Media informowały, że podczas wcześniejszych obrad komisji pojawił się m.in. pomysł ograniczenia prawa wyborczego przez wyłączenie z niego osób poniżej 20. i powyżej 70. roku życia, ale później go wycofano.

Dymisja po ćwierćwieczu? Szefowa białoruskiej Centralnej Komisji Wyborczej mówi o odejściu

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości