Białoruskie służby specjalne wykryły spisek „anarchistów-terrorystów”

Komitet Śledczy i MSW poinformowały, że przeciwko czterem anarchistom toczy się śledztwo. Są podejrzewani o próbę obalenia ustroju i przejęcie władzy, zagrożenie integralności terytorialnej kraju i terroryzm. Śledczy zarzucają grupie też popełnienie czynów, za które już wcześniej skazano inne osoby.

Z komunikatów obydwu instytucji wynika, że w areszcie przebywają cztery osoby: 26-letnia dziewczyna i trzech chłopaków (w wieku 20, 24 i 30 lat), którzy mają być członkami grupy Akcja Rewolucyjna (Akcja Autonomiczna – Białoruś).

Obecnie są oni już oskarżeni w sprawie karnej dotyczącej „masowych zamieszek” w Mińsku. Według służb specjalnych aresztowani byli rzekomo bezpośrednio zaangażowani w organizowanie, finansowanie, koordynowanie i rekrutację nowych uczestników zajść. Teraz jednak otrzymali nowe poważniejsze zarzuty: próby obalenia ustroju i przejęcia władzy, zagrożenie integralności terytorialnej Białorusi i terroryzmu.

Aresztowany anarchista był duszony poduszką, gazowany, bity i grożono mu gwałtem

Śledczy jednak informują, że członkowie grupy byli zamieszani we wcześniejsze akcje, o które oskarżano środowiska anarchistyczne: atak koktajlami Mołotowa na budynki kontroli skarbowej w Homlu i sądu w Kijowie w 2016 r., ambasady rosyjskiej w Mińsku i siedziby KGB w Bobrujsku w 2010 r.

Ponadto mieli oni „bezcześcić” budynki napisami o radykalnym charakterze. A od 2017 roku uczestniczka ruchu była „zamieszczała publicznie udostępnianie publikacji zawierających wezwania do przemocy wobec urzędników państwowych”.

Milicja utrzymuje, że anarchiści „prowadzili regularne wykłady i seminaria, oraz ćwiczenia terenowe, gdzie uczy się jak stawiać opór organom ścigania”. Akcja Rewolucyjna miała być rzekomo finansowana z zagranicy, w tym przez międzynarodowe organizacje anarchistyczne, takie jak „Anarchist Black Cross”.

Aresztowany anarchista był duszony poduszką, gazowany, bity i grożono mu gwałtem

Funkcjonariusze i śledczy zarzucają aresztowanym udział w działaniach, których uczestnicy zostali skazani już w 2011 r. Chodzi o ataki na ambasadę Rosji i siedzibę KGB w Bobrujsku, o których mowa w komunikacie prasowym. Pięciu młodych ludzi związanych z ruchem anarchistycznym otrzymało wtedy kary od 1,5 roku ograniczenia wolności do 8 lat więzienia.

Wczoraj Alaksandr Łukaszenka oznajmił, że białoruskie służby specjalne wykryły próby „wysadzania domów i ulic”, a także ustaliły, skąd dostarczano „amunicję i ładunki wybuchowe”.

– Całkowicie ujawniono szlaki i zatrzymano ludzi, którzy ich przeprowadzali przez granicę – oświadczył.

Łukaszenka: chciano u nas przeprowadzić „blitzkrieg” i wprowadzić wojska NATO

jb/ Belsat.eu

Wiadomości