Warszawa: akcja solidarności z Andrzejem Poczobutem pod PKiN

Akcja solidarności z Andrzejem Poczobutem. Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, 25.09.2021 r. Zdjęcie: Aleksy Dzikawicki/belsat.eu

W sobotę wieczorem na ścianie Pałacu Kultury i Nauki wyświetlono portret polskiego działacza i dziennikarza z Grodna, który od pół roku przetrzymywany jest w areszcie śledczym reżimu Łukaszenki.

Iluminacja zawierała również apel: “Uwolnić Andrzeja Poczobuta!”. Równocześnie pod PKiN trwała akcja solidarności z dziennikarzem i Andżeliką Borys, prezes Związku Polaków na Białorusi, którą reżim więzi od 23 marca.

Akcja solidarności z Andrzejem Poczobutem. Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, 25.09.2021 r. Zdjęcie: Aleksy Dzikawicki/belsat.eu

– Obok miting. Przeważnie Polacy skandują: “Żywie Biełaruś!” i mówią o solidarności z wszystkimi Białorusinami walczącymi o swoją wolność – napisał na swoim Facebooku obecny pod Pałacem wicedyrektor Biełsatu Aleksy Dzikawicki.

Andrzej Poczobut to dziennikarz i działacz społeczny z Grodna, członek zarządu niezależnego Związku Polaków na Białorusi. Jego pasją i misją było popularyzowanie wiedzy o polskim podziemiu na Grodzieńszczyźnie podczas II wojny światowej oraz po niej.

Akcja solidarności z Andrzejem Poczobutem. Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, 25.09.2021 r. Zdjęcie: Aleksy Dzikawicki/belsat.eu

25 marca o świcie do jego domu w Grodnie weszły służby. Mieszkanie zostało przeszukane, a dziennikarz został aresztowany i przewieziony do Mińska. Trafił do ciężkiego Aresztu Śledczego nr. 1 przy ulicy Wołodarskiego. Wraz z Andżeliką Borys są oskarżeni o “rozpalanie wrogości na tle narodowym” (art. 130 KK), za co grozi im 12 lat więzienia. Pod koniec sierpnia prokuratura przedłużyła jego areszt o kolejne trzy miesiące. Borys i Poczobut należą do 685 więźniów politycznych reżimu Alaksandra Łukaszenki.

Andrzej Poczobut: nie będę prosić o ułaskawienie, nawet pod presją

Andrzej Poczobut otrzymał już trzy listy od Juryja Waskrasienskiego, byłego opozycjonisty współpracującego obecnie z władzami. Proponowano mu w nich wolność, jeśli poprosi Łukaszenkę o łaskę.

Dziennikarz oświadczył, że nie upoważnił nikogo do reprezentowania go w swojej sprawie, tym bardziej Waskrasienskiego. Kierujący Białoruskim Domem w Warszawie Aleś Zarembiuk, przyjaciel Poczobuta z młodości, twierdzi, że polski działacz szybciej umrze w areszcie, niż ukorzy się przed dyktatorem. Ojciec dziennikarza Stanisław Poczobut oświadczył, że nie może prosił o ułaskawienie syna, gdyż jest on niewinny.

Zarembiuk: Poczobut prędzej umrze w areszcie, niż poprosi Łukaszenkę o łaskę

pj/belsat.eu

Wiadomości