Powrót do przeszłości? Moskwa rozważa zatrudnienie więźniów przy dużych przedsięwzięciach

Kolej transsyberyjska zaznaczona na czerwono, kolej Bajkalsko-Amurska na zielono, autor: Stefan Kühn/Wiki

Według „Kommiersanta”, władze Rosji rozważają możliwość zaangażowania więźniów przy budowie drugiej nitki Bajkalsko-Amurskiej Magistrali Kolejowej (BAM). Pierwszą jej nitkę wybudowali więźniowie GUŁAGu.

Liczbę wakatów „Kommiersant” ocenia na 15 tysięcy. Zaangażowanie 3 tysięcy żołnierzy nie rozwiązuje problemu, bo skala prac jest ogromna, a do Rosji nie wrócili podczas pandemii koronawirusa imigranci ekonomiczni z państw byłego ZSRR, zatrudniani do prac fizycznych.

Kiedyś gułag, dziś kolonia karna. Białoruscy „polityczni” trafiają do obozów pracy

Prawo rosyjskie dopuszcza, by więźniowie pracowali poza zakładem karnym pod warunkiem przestrzegania praw gwarantowanych przez konstytucję. Więźniowie muszą otrzymywać wynagrodzenie za pracę. W przypadku takich projektów jak BAM więźniowie musieliby być na budowie izolowani i pilnowani, co pociąga za sobą dodatkowe koszty.

„Nasz przyjazny obóz koncentracyjny”. Nawalny melduje się zza krat

Druga nitka BAM to odcinek o długości 340 km, który ma powstać pomiędzy stacją Ułak a stacją Fiewralsk.

Kolej Bajkalsko-Amurska, licząca ponad 4 tys. km, przebiega przez Syberię i rosyjski Daleki Wschód, równolegle do kolei transsyberyjskiej. Jej odcinek w latach 30. XX wieku budowali więźniowie GUŁAG-u, z których tysiące zmarły podczas budowy.

Tablica katyńska była umieszczona bezprawnie? Rosyjski sąd uzasadnia wyrok

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości