Kryptowaluty, blockchain i białoruska opozycja. Kim jest aresztowany w Warszawie Dzmitryj Wasiljeu?

Według mediów miał wzbogacić się na współpracy z Chińczykami, prać pieniądze władz Rosji, z których finansowano wojnę w Donbasie i okraść Kazacha. A jednocześnie wspierać białoruską opozycję i planować oparte na kryptowalutach i blockchain reformy gospodarcze w swojej ojczyźnie. Kim jest aresztowany w Warszawie Dzmitryj Wasiljeu?

34-letni Dzmitryj Wasiljeu został zatrzymany na warszawskim lotnisku już 11 sierpnia, informuje Wyborcza. Polskie służby zatrzymały go na podstawie listu Interpolu: Białorusin od kilku lat jest poszukiwany przez Kazachstan. Obecnie polska prokuratura rozpatruje kwestię ekstradycji finansisty.

Kim jest Wasiljeu?

Dzmitryj Wasiljeu. Zdjęcie: Martselev Sergey / Facebook

Finansista pochodzi z białorusi, kryptowalutami zajmował się od 2010 roku, obsługując dużych klientów z Chin, handlujących na największej rosyjskiej giełdzie kryptowalut WTS. Latem 2017 roku WTS została zamknięta po aresztowaniu w Grecji jednego z jej potencjalnych administratorów Aleksandra Winnika. Jesienią tego samego roku giełda wznowiła działalność pod nazwą Wex. Wasiljeu został jej dyrektorem i jedynym właścicielem firmy z Singapuru, do której należała.

Pod koniec 2017 roku Wex była w pierwszej dwudziestce największych giełd kryptowalut na świecie z obrotem dziennym na poziomie 80 milionów dolarów. W 2018 roku Wasiljeu sprzedał singapurską firmę rodzinie byłego kijowskiego przedsiębiorcy Dmytra Chawczenki, który pod pseudonimem “Mariaczok” (pol. “Marynarzyk”) walczył w Donbasie po stronie prorosyjskich separatystów – twierdzi BBC.

Po sprzedaży Wex Wasiljeu próbował rozwijać własne projekty związane z kryptowalutami, zamieszkał w Petersburgu.

W 2018 roku na giełdzie Wex doszło do krachu. Znajdowało się wtedy na niej kilkaset milionów dolarów. Jeden z klientów ze stolicy Kazachstanu zwrócił się do służb tego kraju, oskarżając Wasiljewa o kradzież 20 tysięcy dolarów. Wszczęto sprawę karną, a za Białorusinem wysłano międzynarodowy list gończy. Po raz pierwszy został aresztowany we Włoszech latem 2019, jednak po kilku tygodniach odzyskał wolność.

Według mediów Wasiljeu był związany z ludźmi Kremla, którzy za pomocą Wex prali pieniądze i finansowali agresję przeciwko Ukrainie. Według Wyborczej w sprawę zamieszane są także rosyjskie służby specjalne.

Miał wspierać protesty na Białorusi

W tym kontekście interesujący jest wpis na Facebooku białoruskiego opozycyjnego aktywisty Siarhieja Marcalewa. Według niego zatrzymany Wasiljeu od dwóch lat wspierał protesty “nie słowem, a sprawą”. Prowadził on także autorski blog Kryptopolityka, na którym także wyjaśniał kwestię białoruską.

– Dzmitryj nie znalazł się w Warszawie przypadkowo. Planował wystartować z projektem na styku polityki i gospodarki, zaprezentować nową walutę “Token wolności” (BYN), przeprowadzić rozmowy z białoruskimi centrami decyzyjnymi w polskiej stolicy. Jego koncepcja “nowej gospodarki” zakładała mechanizm przyjmowania decyzji politycznych na podstawie technologii blockchain. “Nowa gospodarka” pozwoliłaby zminimalizować karmienie reżimu w Mińsku podatkami Białorusinów – posze Marcaleu.

Według aktywisty, 20 września polskie służby przedłużyły pobyt Wasiljewa w areszcie o dwa miesiące. Wobec niego rozpatrywana jest możliwość ekstradycji – Marcaleu nie wyklucza, że także na Białoruś.

Chińczycy nie chcą finansować projektu przyjaciela Łukaszenki. Z powodu sankcji UE

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości