Zbigniew Rau: możliwe nowe sankcje UE na Białoruś po skazaniu dziennikarek Biełsatu

Sytuacja na Białorusi ulega stałemu pogorszeniu, więc prawdopodobnie dojdzie do nałożenia kolejnych sankcji na ten kraj – powiedział PAP i Polskiemu Radiu minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau.

Sytuacja na Białorusi była jednym z tematów wczorajszego spotkania europejskich ministrów.

Zbigniew Rau powiedział PAP i Polskiemu Radiu, że KE zamierza przedstawić plan wsparcia dla demokratycznej Białoruś, jednak ciągle nie wiadomo, kiedy się to stanie.

– Komisarz ds. sąsiedztwa i rozszerzenia Oliver Varhelyi, na prośbę szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella udzielił dość ogólnych odpowiedzi dotyczących tej kwestii. Data przedstawienia tego planu nie została jeszcze ustalona – powiedział polski minister.

Dodał, że coraz więcej szefów dyplomacji państw członkowskich zdaje sobie sprawę, że jednym z kluczy do rozwiązania problemu Białorusi jest przedstawienie, a potem wdrożenia tego planu.

– Niestety, sytuacja na Białorusi ulega stałemu pogorszeniu, więc prawdopodobnie dojdzie do nałożenia kolejnych sankcji. Lista więźniów politycznych stale się wydłuża. Do tych więźniów sumienia dołączyły dwie dziennikarki Biełsatu. Co więcej, obie zostały skazane na dwa lata pozbawienia wolności. Presja na społeczeństwo obywatelskie nieustannie narasta. W związku z tym należy się spodziewać adekwatnej reakcji UE – powiedział.

Białoruskie władze tworzą bazę danych 30 tys. politycznych „ekstremistów”

Dodał, że w kwestiach podejścia do sytuacji na Białorusi nie ma żadnych sporów między państwami UE.

Sprawa sytuacji na Białorusi budzi w UE wiele emocji, odkąd sąd w Mińsku skazał dwie dziennikarki Biełsatu, Kaciarynę Andrejewą i Darię Czulcową, na dwa lata pozbawienia wolności za prowadzenie relacji online z protestu. Według sądu są one winne organizowania działań naruszających porządek publiczny.

Był to pierwszy na Białorusi proces i wyrok skazujący dla dziennikarzy w sprawie karnej, związanej z protestami przeciwko sfałszowaniu wyników wyborów prezydenckich w sierpniu 2020 roku. Według organizacji praw człowieka proces, w którym wyrok zapadł w czwartek, miał charakter polityczny.

Komisja Europejska skrytykowała skazanie dziennikarek.

– To kontynuacja haniebnych i brutalnych represji białoruskich władz przeciwko obywatelom Białorusi – powiedział rzecznik KE Peter Stano.

Biełsat jest jedyną na terytorium kraju białoruskojęzyczną telewizją. Nadaje z Polski, a organizacyjnie jest częścią TVP. Na Białorusi jest dostępny przez internet oraz przez satelitę.

Sprawa Białorusi oraz represji wobec dziennikarzy i protestujących była podnoszona przez Stałego Przedstawiciela RP przy UE w środę na spotkaniu unijnych ambasadorów w Brukseli oraz na spotkaniu ambasadorów UE z szefem unijnej dyplomacji Josepem Borrellem w czwartek.

W obronie dziennikarek Biełsatu powstała petycja do przywódców Zachodu

Wiadomości