„Kurs denazyfikacji”. Ukraińcy zmuszani do przepraszania na terytoriach okupowanych

W prorosyjskim kanale w komunikatorze Telegram pojawiła się rubryka „#denazyfikacja”, w ramach której Ukraińcy z terytoriów okupowanych przez Rosję przepraszają przed kamerą za pomoc ukraińskim siłom zbrojnym i krytykę armii rosyjskiej. Dotąd opublikowano trzy nagrania.

Pierwsze nagranie zostało opublikowane 18 maja. Jest na nim kobieta, która przedstawiła się jako Jekaterina Kołomijec, podała rok urodzenia i adres zamieszkania. Następnie przeprosiła za nazwanie rosyjskich wojskowych „orkami”.

– Jestem świadoma swojej winy, poddałam się kursowi denazyfikacji i przepraszam obywateli Federacji Rosyjskiej oraz wszystkich rosyjskich żołnierzy. Do tego samego namawiam również mojego męża (…), który w swojej korespondencji życzył śmierci rosyjskim żołnierzom – mówi kobieta w nagraniu.

Na nagraniu widać, jak kobieta ciągle się jąka, patrzy gdzieś za kadr i odwraca wzrok.

Drugie nagranie zostało opublikowane 19 maja. Widać na nim mieszkańca Chersonia Witalija Koluchowa, który mówi, że zbiera pieniądze na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy, w szczególności na zakup kamer termowizyjnych. Według niego zebrał całą kwotę, ale nie wie, czy doszło do zakupu.

– Żałuję swoich czynów i wzywam mieszkańców Chersonia, aby nie pomagali Siłom Zbrojnym Ukrainy, ponieważ codziennie ostrzeliwują Chersoń i ludność cywilną – mówi mężczyzna.

Podczas nagrania patrzy w dół i od czasu do czasu odwraca wzrok od kadru.

Timothy Snyder: musimy to powiedzieć, w Rosji panuje faszyzm

Na trzecim nagraniu mężczyzna bez koszuli podaje się za Romana Safarowa. Twierdzi, że zamieścił w mediach społecznościowych „antyrosyjskie materiały obrażające rosyjską armię” i zachęcał współobywateli do ich rozpowszechniania. Mówi dalej, że zrobił to, ponieważ „władze ukraińskie otumaniały ludność i publikowały fałszywe wiadomości”.

– Wzywam władze ukraińskie oraz ukraińskie siły zbrojne do złożenia broni i poddania się władzom rosyjskim. Szczerze żałuję tego, co zrobiłem, i proszę armię rosyjską o wybaczenie – powiedział Safarow.

Safarow też czasem się jąka i patrzy gdzieś w bok.

Praktyka „przepraszania przed kamerą” jest powszechna w Republice Czeczeńskiej, autonomicznej republice wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej. Krytycy polityki szefa regionu Ramzana Kadyrowa są zmuszani siłą lub groźbami do przeprosin i umieszczania wpisów na prorządowych kanałach w Telegramie. Ta forma „pokuty” stała się również popularna wśród służb bezpieczeństwa na Białorusi po protestach w 2020 roku.

„Kazachowie zuchy!” Białoruski internauta zatrzymany za komentarz

lp/ belsat.eu wg Vot-Tak.tv

Wiadomości