Ukraińscy pogranicznicy zawrócili 15 „turystów” z Bliskiego Wschodu

Podróżni z Bliskiego Wschodu na posterunku Państwowej Służby Pogranicznej Ukrainy w obwodzie czernihowskim. Zdjęcie: DSPU

Funkcjonariusze z obwodu czernihowskiego zatrzymali wczoraj grupę przybyszów z Bliskiego Wschodu, którzy planowali trafić do Lwowa. Kilka tygodni wcześniej przylecieli do Mińska, skąd udali się do obwodu grodzieńskiego – na pograniczu Białorusi z Polską i Litwą – przekazała Ukraińska Prawda.

Grupa, w której było czworo nastolatków, podróżowała rejsowym autobusem z Mińska i została zatrzymana na przejściu granicznym w obwodzie czernihowskim. Państwowa Służba Pograniczna Ukrainy podała, że cudzoziemcy nie posiadali dokumentów umożliwiających wjazd na teren państwa. Pograniczników zainteresował też fakt, że paszporty całej grupy zostały wydane w jednym okresie – sierpniu i wrześniu bieżącego roku.

Zgodnie z danymi z paszportów, podróżni przybyli na Białoruś kilka tygodni temu. Funkcjonariuszom powiedzieli, że następnie udali się do obwodu grodzieńskiego, po “zwiedzeniu” którego postanowili wybrać się na “wycieczkę” do obwodu lwowskiego. Ze Lwowa planowali odlecieć do domu. Taka marszruta nie przekonała pograniczników – pisze Ukraińska Prawda.

Funkcjonariusze postanowili, że cudzoziemcy nie zostaną wpuszczeni na teren Ukrainy i zostaną zawróceni na Białoruś.

W związku z wywołanym przez reżim Alaksandra Łukaszenki kryzysem migracyjnym na granicy Białorusi z Polską, Litwą i Łotwą władze Ukrainy zdecydowały o wzmocnieniu ochrony swojej północnej granicy. Wkrótce w obrodzie rówieńskim mają się odbyć ćwiczenia wszystkich struktur siłowych.

Przy granicy z Białorusią zapowiedziano ćwiczenia ukraińskich struktur siłowych. Wszystkich

Państwowa Służba Pograniczna Ukrainy zwiększyła obsadę tego odcinka granicy. Przerzucone zostały też tam dodatkowe siły Gwardii Narodowej.

W niedzielę w Łucku odbyła się wyjazdowa narada Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy, podczas której jej sekretarz Ołeksij Daniłow zaznaczył, że Ukraina przygotowuje się do różnych scenariuszy rozwoju sytuacji na białorusko-polskiej granicy.

– Sytuacji nie można nazwać kryzysem humanitarnym, to kolejna operacja specjalna Rosji, która jest prowadzona w celu rozchwiania sytuacji w Europie i na naszej granicy – ocenił.

Granica Ukrainy z Białorusią liczy około tysiąca kilometrów i w związku z przyjaznymi relacjami Mińska i Kijowa nie była wcześniej silnie strzeżona. Dużą część pogranicza stanowią bagna w dorzeczach Bugu, Prypeci i Dniepru. Do tej pory ukraińskie służby nie informowały o wzroście nielegalnej migracji z Białorusi.

Czy nowy szlak migracyjny do UE może przebiegać z Białorusi przez Ukrainę?

pj/belsat.eu

Wiadomości