1863 odcienie czerni. Czym była „biżuteria żałobna”?

Foto

Przez długie lata XIX wieku noszenie jej było nie tylko kwestią mody, ale i obowiązkiem dla patriotów z ziem dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W przededniu pogrzebu powstańców styczniowych w Wilnie, o “czarnej biżuterii” opowiada grodzieński krajoznawca Aleś Kirkiewicz.

Biżuteria żałobna. Zdjęcie z archiwum Wasila Hierasimczyka

“Czarna” albo “żałobna biżuteria” to zestaw ubiorów, ozdób, a nawet mebli, które podczas i po upadku powstania styczniowego miały podkreślać patriotyzm właściciela. Pozwalały one odróżnić “swoich” od “obcych” na ulicy, w kościele czy uroczystym przyjęciu.

Biżuteria żałobna. Zdjęcie z archiwum Wasila Hierasimczyka

Patriotyczne pierścienie, broszki i meble

Wszystko zaczęło się jeszcze przed powstaniem styczniowym. Po głośnym rozpędzeniu demonstracji w Warszawie 27 lutego 1861 roku. Carscy żołnierze zabili wtedy pięciu demonstrantów, wielu pobili i okaleczyli. Na znak protestu w różnych zakątkach byłej Rzeczpospolitej zaczęła rozpowszechniać się moda na ozdobne krzyże z różnymi symbolicznymi datami.

Biżuteria żałobna. Zdjęcie z archiwum Wasila Hierasimczyka

– Asortyment błyskawicznie się rozszerzał: bransolety z sercem i kotwicą, kolczyki, korale, pierścionki, broszki, pasy, a nawet meble – opowiada historyk Wasil Hierasimczyk, autor książki “Kastuś Kalinowski: Człowiek i legenda”. – Znane jest na przykład krzesło z Orłem i Pogonią z mińskiej stolarni Antoniego Prószyńskiego przy ulicy Franciszkańskiej. Jest ono na zdjęciu Michała Ciundziewickiego, rozstrzelanego w Mińsku za kolportowanie “Mużyckiej praudy” [zdjęcie to było dowodem w sprawie przeciwko oficerowi – przyp. red.].

Bohaterka filmu “Szwadron” w czarnej szacie.

Przedmioty takie stały się bardzo szybko modne nie tylko w byłej Koronie Polskiej, ale i byłym Wielkim Księstwie Litewskim. Mowa głównie o miastach, takich jak Wilno, Mińsk, Grodno, Wołkowysk, a nawet Witebsk i Mohylew, ale także majątkach szlacheckich. Na przykład przypinkę w kształcie herbu powstania styczniowego w 2010 roku znaleziono pod Kobryniem. Teraz przechowywana jest w Grodzieńskim Muzeum Historyczno-Archeologicznym.

Biżuteria żałobna. Zdjęcie z archiwum Wasila Hierasimczyka

Kto nie nosił “żałoby”, mógł zostać oblany pomyjami

Kobiety o patriotycznych przekonaniach zaczęły ubierać się na czarno, demonstrując w ten sposób żałobę. Trudno w to uwierzyć, ale nawet takie oznaki solidarności zwalczały carskie władze. Zupełnie jak biało-czerwono-białe flagi i herb Pogoń na Białorusi już w czasach Alaksandra Łukaszenki.

Biżuteria żałobna. Zdjęcie z archiwum Wasila Hierasimczyka

– W Grodnie w latach 1861-1862 zdarzały się przypadki, że nienoszących “żałobę” oblewano pomyjami – opowiada Hierasimczyk. – Podczas powstania “czarna biżuteria” została zakazana przez carskie władze pod groźbą grzywny. Jednak wiele jest zdjęć z tego okresu, na których ludzie noszą czarną odzież i patriotyczną biżuterię. 12 lipca 1863 roku władze wydały nawet nakaz rewizji we wszystkich zakładach fotograficznych na terenie Białorusi i Litwy.

Wpinka z herbem powstania styczniowego znaleziona pod Kobryniem. Zdjęcie z archiwum Wasila Hierasimczyka

Podczas gdy kobiety nosiły czarne suknie, mężczyźni zakładali czapki-konfederatki i różne stylizowane elementy dawnego stroju szlacheckiego. Na przykład szerokie pasy. Rosyjska administracja usiłowała walczyć z tym poprzez zakazy. Doszło nawet do tego, że zakazano używania lasek, z którymi spacerowali szlachcice i mieszczanie. Wiadomo, laska to nie broń, ale i nią można stłuc żandarma.

Biżuteria żałobna. Zdjęcie z archiwum Wasila Hierasimczyka

Powstańcza odznaka odnaleziona w piecu

Po upadku powstania rozpoczęły się masowe zsyłki na Syberię i konfiskaty majątków. Tak powstała nowa fala ozdób, krzyżyków i szkatułek tworzonych przez zesłańców w bezkresnych przestrzeniach Rosji. Gdzieś pod Tambowem czy Czelabińskiem. Często pojawiały się na nich daty, nazwy miast i etapów.

Mnóstwo tego typu relikwii znajduje się dziś w muzeach Polski i Litwy, a także w prywatnych kolekcjach. W Polsce w 1988 roku wydano nawet album-katalog “Pamiątki powstań narodowych”, w którym umieszczono setki zdjęć takich artefaktów.

Odznaka z napisem “Boże zbaw Polskę”. Zdjęcie z archiwum Wasila Hierasimczyka

Powstańcze relikwie można znaleźć także na Białorusi. Na przykład w kolekcji grodzieńskiego krajoznawcy Alesia Hościewa od lat jest trójczłonowa zawieszka z Orłem, Pogonią i napisem “Boże zbaw Polskę”. Wyjątkowy artefakt przyniósł mu uczeń, mówiąc, że ozdobę znalazł w wiejskim domu podczas rozbierania pieca. Według rodzinnej legendy, któryś z przodków tego ucznia był uczestnikiem powstania styczniowego i został zesłany na Syberię.

Aleś Hościeu z odznaką przyniesioną przez ucznia

Warto dodać, że tradycyjne powstańcze ozdoby, a dokładniej ich repliki, otrzymały niedawno “drugie życie”. Anton i Nastassia Jankouscy, twórcy gry karcianej “Paustancy” proponują graczom także znaczek z powstańczym herbem Rzeczypospolitej Trojga Narodów – Pogonią, Orłem i Archaniołem Michałem. Przypinka jest wykonana na wzór tej odnalezionej pod Kobryniem, która teraz znajduje się w muzeum.

Współczesny znaczek wykonany na wzór powstańczej przypinki

Aleś Kirkiewicz, pj/belsat.eu

W piątek w Wilnie uroczyście pochowani zostaną powstańcy styczniowi, których w latach 1863-1864 żołnierze carscy zgładzili publicznie na placu Łukiskim i w tajemnicy pogrzebali na Górze Giedymina. Ich szczątki zostały odnalezione w 2017 roku. Spoczną na panteonie zabytkowego cmentarza na Rossie. Wśród nich są przywódcy powstanie – Zygmunt Sierakowski i Wincenty Konstanty Kalinowski.

Biełsat będzie relacjonował te uroczystości.

POŻEGNANIE POWSTAŃCÓW STYCZNIOWYCH

Wszystko o pogrzebie bohaterów w Wilnie

Zobacz też
Komentarze