Światowe media o spotkaniu Biden – Putin

Wczoraj w Genewie prezydenci Stanów Zjednoczonych i Rosji Joe Biden i Władimir Putin rozmawiali ze sobą przez 2,5 godziny. Po spotkaniu wydano oświadczenie o tym, że potwierdzają oni swoje zaangażowanie w kontrolę zbrojeń i redukcję ryzyka konfliktów zbrojnych.

Większość komentarzy w najważniejszych amerykańskich dziennikach i telewizjach pozytywnie -choć ostrożnie- ocenia występ prezydenta Joe Bidena podczas szczytu w Genewie. Komentatorzy zwracają m.in. uwagę na jaskrawy kontrast między chłodnym podejściem obecnego prezydenta a chaotycznym i upokarzającym – zdaniem wielu – zachowaniem jego poprzednika, Donald Trumpa, podczas szczytu w Helsinkach w 2018 r. Podkreślają też chłodne i sceptyczne podejście Bidena do rosyjskiego prezydenta, a także fakt wyznaczenia jasnych „czerwonych linii”, zwłaszcza w kwestii rosyjskich cyberataków.

We wspólnym oświadczeniu Biden i Putin zapewniają o dążeniu do stabilności strategicznej

Wall Street Journal zauważa, że prezydent musi być teraz przygotowany do egzekwowania narysowanych przez siebie czerwonych linii, w tym gotowości do użycia „znaczących zasobów cybernetycznych” do odwetu za cyberataki.

– Zespół Bidena użył spotkania w Genewie, by zdemaskować mroczną cyberwojnę Putina. Teraz muszą być gotowi, by poprzeć słowa czynami, w cyberprzestrzeni i poza nią. I Chiny będą się temu przyglądać – pisze komentatorka Fox News Rebecca Grant.

Rosyjskie Wiedomosti piszą, że Moskwa i Waszyngton nauczyły się zarządzać niezgodą między sobą. Na szczycie w Genewie prezydenci Władimir Putin i Joe Biden nie zrewidowali swych poglądów i żaden nie poszedł na ustępstwa. W tematach, w których rozbieżności są nie do przezwyciężenia, ustalane są tzw. czerwone linie. W przypadku strony rosyjskiej wyglądają one następująco:

– Ukraina powinna pozostać poza NATO, Białoruś – poza kontrolą Zachodu, opozycja rosyjska – bez wsparcia z zagranicy.

Artykuł w Politico

Według brukselskiego portalu Politico, efekty środowego szczytu prezydentów USA i Rosji, Joe Bidena i Władimira Putina, to niewiele więcej niż wspólne oświadczenie na temat strategicznej stabilności, które przypomina to, co 36 lat temu ustalili ich poprzednicy.

– Obaj potwierdzili zasadę Ronalda Reagana i Michaiła Gorbaczowa, „że konfliktu atomowego nie da się wygrać i nie należy nigdy do niego doprowadzić”. Ale stosunki między Rosją a USA były tak okropne, zwłaszcza przez ostatnią dekadę, że cofnięcie zegara do bardziej obiecującego punktu sprzed 36 lat zostało okrzyknięte jako sukces – ironizuje autor artykułu David Herszenhorn.

Putin i Biden nie dostrzegli w swoich oczach zrozumienia

Włoska La Repubblica też odnosi się do spotkania sprzed niemal 40 lat.

– Powitalny uścisk dłoni Bidena i Putina trwał pięć sekund; mniej niż ten również w Genewie między Ronaldem Reaganem i Michaiłem Gorbaczowem w 1985 roku, który zapoczątkował koniec zimnej wojny – czytamy.

Francuskie Le Figaro podsumowuje krótko:

– Joe Biden chce zmian w polityce Rosji, a Władimir Putin chce, aby USA zajęły się swoimi sprawami.

Francuskie media wskazują, że w tej kwestii Putin kilkakrotnie powtarzał, że degradacja relacji wynika wyłącznie z działań strony amerykańskiej Natomiast Biden oceniał to dokładnie odwrotnie, gdyż wszystkie sankcje nałożone na Rosję w ostatnich latach zostały podjęte głównie w reakcji na zachowanie Moskwy od 2014 roku, zarówno na Krymie jak i w Donbasie, a następnie w odpowiedzi na jej cyberataki podczas amerykańskich wyborów i kampanie dezinformacyjne.

Le Monde wskazuje z kolei, że rosyjski prezydent uzyskał to, czego chciał: zorganizowania szczytu jako ilustracji znaczenia Rosji na arenie światowej.

Artykuł w Svenska Dagbladet

Na ten aspekt zwraca też uwagę szwedzki dziennik Svenska Dagbladet.

– Dla 68-letniego prezydenta Rosji był to sukces tylko dlatego, że spotkał się indywidualnie z prezydentem USA Joe Bidenem i skierował na siebie oczy świata – pisze komentator gazety.

Podobnie widzi to brytyjski Times.

– Tylko przez samo spotkanie z nim, prezydent Biden przyznał rosyjskiemu odpowiednikowi dyplomatyczną korzyść, sugerując równe stosunki. Prawda była taka, że przywódca wolnego świata siedział przez cztery godziny z autokratą, który zdestabilizował porządek międzynarodowy i siłą zmienił granice Europy – czytamy.

Brytyjski Guardian zwraca jednak uwagę, że na szczycie, mimo niewielkich oczekiwań, osiągnięto pewne konkrety, choć były to te najłatwiejsze do osiągnięcia, czyli uregulowanie kwestii ambasadorów obu krajów oraz konsultacje w sprawie traktatu nuklearnego START III i cyberbezpieczeństwa.

Wymiana więźniów wśród tematów rozmów Biden-Putin. Rosjanie chcą odzyskać handlarza bronią i przemytnika narkotyków

Spotkanie śledzono dokładnie też na Ukrainie ponieważ Kijów obawiał się porozumienie Putin-Biden w sprawie Zagłębia Donieckiego bez konsultacji z ukraińskimi władzami.

– Ukrainy ani nie porzucono, ani nie uratowano, wszystko zostaje po staremu – ocenia portal LB.ua.

Podkreśla przy tym, że Rosja nie zamierza powstrzymywać swoich agresywnych działań, a USA mówią o przywiązaniu do idei integralności terytorialnej naszego państwa.

Najpewniej amerykańska polityka wobec Ukrainy wyjaśni się podczas wizyty prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Waszyngtonie w lipcu.

Szefowa KE chciałaby zmiany stosunków z Rosją. Na bardziej przewidywalne

Z kolei chiński dziennik Global Times ocenia Joe Bidena jako „bardziej antyrosyjskiego” od dwóch jego poprzedników. Twierdzi jednak, że obecny prezydent USA chce złagodzić napięcia w stosunkach z Moskwą, by skupić się na rywalizacji z Chinami, ponieważ „nie może sobie pozwolić na pogorszenie relacji zarówno z Chinami jak i Rosją w tym samym czasie”.

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości