Europejski Trybunał Praw Człowieka żąda uwolnienia Nawalnego

Postanowienie Trybunału, które otrzymali adwokaci Nawalnego, opublikowano dziś na stronie internetowej opozycjonisty.

Dokument głosi, że sędziowie ETPC zadecydowali, iż przekażą władzom Rosji żądanie uwolnienia Nawalnego z aresztu, przynajmniej na ten czas, który jest potrzebny Trybunałowi na rozpatrzenie skargi polityka na decyzję sądu w Rosji.

Europejski Trybunał Praw Człowieka powołał się na punkt w swoim regulaminie, który daje prawo żądania od stron postępowania podjęcia tymczasowych działań niezbędnych do odpowiedniego rozpatrzenia skargi. W szczególności, ETPC może tego zażądać, jeśli uznaje, że istnieje zagrożenie dla życia lub zdrowia osoby, która składa skargę. Właśnie tę sytuację Trybunał wskazał w dokumencie opublikowanym na stronie internetowej Nawalnego. Pismo jest skierowane do obrończyni polityka Olgi Michajłowej.

Chodorkowski: aresztowanie Nawalnego to pokaz siły „starzejącego się autokraty”

Później Trybunał na swojej stronie internetowej wyjaśnił, że przed podjęciem decyzji zadał trzy pytania władzom Rosji i przedstawicielom Nawalnego. W pierwszym ETPC pyta, czy „istnieje zagrożenie dla życia skarżącego przy uwzględnieniu, że prawdopodobnie przeżył on zamach z użyciem substancji chemicznej działającej na układ nerwowy, a władze Rosji nie znalazły osób winnych?”.

Sędziowie zapytali następnie, jakie środki podjęły władze Rosji „w celu zapewnienia bezpieczeństwa skarżącego, w tym w areszcie” w razie takiego zagrożenia? Następnie zapytali o środki „regularnego i niezależnego monitoringu warunków, w jakich przetrzymywany jest skarżący” i o to, czy te środki monitoringu „są zgodne ze standardami europejskimi”.

Z dokumentu ETPC wynika, że władze Rosji odpowiedziały na pytania. Wskazały, że Nawalny znajduje się w areszcie, który jest dobrze chroniony i w celi z monitoringiem wideo. Zapewniły, że opozycjonista ma dostęp do środków łączności na terenie aresztu i może spotykać się z adwokatami. Z kolei sam Nawalny odpowiedział, że nie uważa, by podjęte środki były wystarczające dla zapewnienia mu bezpieczeństwa.

Adwokaci Nawalnego zgodnie z zapowiedzią zwrócili się także do Komitetu Ministrów Rady Europy z wnioskiem o postępowanie w ETPC wobec Rosji, ponieważ nie wykonała ona orzeczenia Trybunału w sprawie wyroku dla Nawalnego z 2014 roku. Właśnie ten wyrok stał się teraz podstawą uwięzienia opozycjonisty.

Lew Ponomariow: dla Nawalnego niebezpieczny jest i areszt, i kolonia karna

Jeszcze dzień wcześniej agencja TASS podała, powołując się na ministerstwo sprawiedliwości w Moskwie, że władze Rosji nie zwolnią Nawalnego na żądanie ETPC, ponieważ byłoby to „poważną ingerencją w działalność systemu sądowniczego suwerennego państwa”. Dziś resort sprawiedliwości powtórzył swoje stanowisko. Jak przekazała je agencja informacyjna RIA Nowosti, „to z góry niewykonalne” żądanie.

Nawalny został w 2014 roku skazany na 3,5 roku więzienia w zawieszeniu za domniemaną malwersację funduszy francuskiej firmy kosmetycznej Yves Rocher. ETPC uznał w 2017 roku, że proces ten był niesprawiedliwy i nakazał wypłacenie odszkodowania Nawalnemu i jego bratu Olegowi. Sąd w Moskwie zadecydował 2 lutego, że wyrok w zawieszeniu zostanie zamieniony na karę bezwzględnego pozbawienia wolności.

Apelacja złożona przez obrońców Nawalnego zostanie rozpatrzona w sądzie wyższej instancji w Moskwie 20 lutego. Jeśli jednak decyzja uprawomocni się, to Nawalny będzie musiał spędzić w kolonii karnej dwa lata i osiem miesięcy.

Nawalny w łagrze też będzie problemem dla Putina

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości