Dowódca białoruskich sił powietrznych pochwalił się zwycięstwem nad „faszystowskimi” balonikami

Dowódca Sił Powietrznych i Sił Obrony Powietrznej gen. dywizji Ihar Holub powiedział na antenie telewizji STV, że osobiście nadzorował, jak w sierpniu ub.r. na granicy z Litwą poradzono sobie z balonikiami z przyczepioną biało-czerwono-białą flagą.

Według generała w okresie od 9 sierpnia 2020 r. w przestrzeni powietrznej Białorusi „doszło do około trzech realnych prowokacji, którym udało się zapobiec”. Jedną z takich prowokacji, stwierdził wojskowy, było wysłanie baloników z, używaną przez opozycję, biało-czerwono-białą flagą na granicy z Litwą:

Generał dywizji pochwalił, się, że podległe mu siły „doskonale wiedziały” o zaplanowanej „prowokacyjnej akcji”.

– W tym czasie byłem w centrum dowodzenia i obserwowałem tę sytuację w powietrzu. Balony były aktem rozpaczy, że nie mogli zrobić tego, co planowali. Dlatego wypuścili tę biało-czerwono-białą, faszystowską flagę na tych balonach. Prowokacje z użyciem takich balonów i flag są w tym roku aktywnie prowadzone w wielu regionach, nie tylko w Republice Białorusi. Przeciwnicy szukają dziur – opowiedział o swoim zaangażowaniu w walce z balonami.

23 sierpnia 2020 r. białoruskie Ministerstwo Obrony poinformowało o próbie naruszenia przestrzeni powietrznej Białorusi. Z terytorium Litwy wypuszczono „sondę” złożoną z ośmiu balonów z „symbolami antypaństwowymi”. Zatrzymaniem obiektu zajął się bojowy śmigłowiec Mi-24.

Litwa nie zgodziła się jednak z wersją białoruskich władz i stwierdziła, że to białoruski śmigłowiec naruszył litewską przestrzeń powietrzną. Litewskie MSZ wręczyło ambasadorowi Białorusi notę ​​protestacyjną.

Prowokacja udaremniona! Znad Litwy nad Białoruś leciało 8 “antypaństwowych” balonów

jb/ belsat.eu

Wiadomości