Spotkanie Bidena i Putina w Genewie. Relacja online

Prezydent USA Joe Biden przybył do Genewy na pokładzie Air Force One na rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Szwajcaria, 15 czerwca 2021 r. Zdjęcie: Danis Balibous / Reuters / Forum

Prezydenci USA i Rosji Joe Biden i Władimir Putin spotykają się w Genewie w XVIII-wiecznej Villa La Grange. Ostatni raz przywódcy obu państw uczestniczyli we wspólnym szczycie w 2018 r., gdy Stanom Zjednoczonym przewodził Donald Trump. Wydarzenia na miejscu relacjonują dziennikarze Biełsatu.

Willa La Grange. Zdj. Vot-Tak/ belsat.eu

Niespodzianka: Putin przybył pierwszy

Dziennikarze zgromadzeni przed willą rankiem robili zakłady, czy rosyjski prezydent znany ze swobodnego podejścia do czasu dotrze na zapowiedzianą godzinę. Rzecznik Kremla, zapewniał, ze rosyjski prezydent wyleciał o czasie i powinien zdążyć. I faktycznie samolot rosyjskiego prezydenta przyleciał do Genewy tuż przed godz. 12.30.

Spotkanie Biden-Putin: czy rosyjski prezydent znowu się spóźni?

Władimir Putin przyjechał do willi La Grange prosto z lotniska. Według lokalnych mediów odmówił protokolarnego spotkania z przedstawicielami władz Szwajcarii zaraz po przylocie, argumentując, że nie przybył z wizytą do tego kraju, ale wyłącznie na szczyt.

Putin przybywa niespóźniony:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Вот Так (@vottaktv)

Po Putinie na miejsce spotkania przybył Joe Biden, który w Genewie jest od wtorku. Jak zauważyli nasi dziennikarze, kolumna aut amerykańskiej delegacji była większa od rosyjskiej. W XVIII-wiecznej rezydencji obu przywódców powitał prezydent Konfederacji Szwajcarskiej Guy Parmelin. Rosyjski prezydent pojawił się na miejscu spotkania przed amerykańskim liderem, wbrew swojej tradycji spóźniania się.

Oficjalne zdjęcie i przepychanka dziennikarzy

Przed rozpoczęciem rozmów prezydenci Rosji i USA usiedli na kilka chwil dla wspólnego zdjęcia. W tle tego protokolarnego spotkania słychać było przepychankę dziennikarzy, którzy usiłowali dostać się do środka willi.

Jak donosi kanał telewizyjny MSNBC, Putin podziękował Bidenowi za inicjatywę jego spotkania i miał nadzieję, że będzie ono produktywne. Joe Biden powiedział, że zamierza omówić obszary potencjalnej współpracy i powstałe różnice. Następnie rozpoczęły się rozmowy negocjacje w wąskim gronie. Wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nie wykluczył, że liderzy porozmawiają też sam na sam.

Wąskie grono i poszerzony skład

Pierwsza część rozmów – w tzw. „wąskim gronie” – zakończyła się po prawie dwóch godzinach. Trwały one dłużej niż zaplanowano, o czym poinformował rzecznik Kremla. Oprócz Bidena i Putina w tym bloku rozmów wziął też udział szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow i sekretarz stanu USA Antony Blinken.

Po przerwie spotkanie wznowiono w poszerzonym składzie – z udziałem nie tylko szefów MSZ obu krajów, ale i szerszego grona współpracowników. O wznowieniu rozmów poinformowała strona rosyjska. W składzie jej delegacji, oprócz doradcy Putina ds. polityki zagranicznej Jurija Uszakowa i szefa MSZ Siergieja Ławrowa, znaleźli się szef sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji Walerij Gierasimow i wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow. Na szczyt w Genewie przyjechali także: wiceszef administracji (kancelarii) Putina Dmitrij Kozak, który – jak się uważa – odpowiada za politykę Kremla wobec Ukrainy, a także specjalny przedstawiciel prezydenta Rosji ds. Syrii Aleksandr Ławrientiew. Na spotkaniu obecny jest też ambasador Rosji w Waszyngtonie Anatolij Antonow.

Do Bidena i sekretarza stanu USA Antony’ego Blinkena przyłączyli się w tej części rozmów m.in.: doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan i podsekretarz stanu ds. politycznych Victoria Nuland, a także ambasador USA w Moskwie John Sullivan.

Po godz. 17.00 źródła amerykańskie podały, że druga, ostatnia runda rozmów się zakończyła. Trwała 65 minut. Pierwsza sesja – w wąskim gronie – trwała ponad 90 minut.

Na ulicach Genewy ktoś pozaklejał reklamowe tablice plakatami z napisem: „Nawalny otruty nowiczokiem” „I nadal bez śledztwa” „Jak to możliwe, prezydencie Putin?”:

Środki bezpieczeństwa

Bezpieczeństwa w pobliżu miejsca rozmów pilnowały dziesiątki policjantów, a nawet pojazdy opancerzone. Jak relacjonował nasz korespondent, wejście na teren ogrodu, w którym położony jest pałacyk, blokowały ciężarówki i betonowe bloki.

„Na szczęście willa jest idealnie symetryczna”

Ani centymetra więcej, ani centymetra mniej – strona amerykańska i rosyjska będą miały do dyspozycji taką samą liczbę pokoi i metrów kwadratowych w okazałej willi, gdzie odbywa się pierwszy szczyt prezydentów USA i Rosji.

– Na szczęście willa jest idealnie symetryczna. Dzięki temu każdy może mieć dokładnie taką samą liczbę pokoi i taką samą liczbę metrów kwadratowych – wyjaśniła szwajcarskiemu radiu publicznemu RTS zastępczyni szefa protokołu kantonu Genewa, Marion Bordier Bueschi, cytowana przez AFP. – To zaleta tej willi – dodała.

Choć najtrudniejsza część przygotowań została już wykonana, „wewnątrz willi wciąż jest kilka nierozwiązanych kwestii” – przyznała Bueschi niedługo przed rozpoczęciem szczytu.

– Myślę, że to będzie rozwiązywane do ostatniej chwili – dodała.

Wyjaśniła, że „nie ma nic ekstrawaganckiego” w prośbach o „wyposażenie, przerwy na kawę, słuchawki na spotkanie, drobne szczegóły”. Ale każdy dodatkowy wniosek jest ni mniej, ni więcej, tylko prawdziwymi negocjacjami między stronami – zauważa agencja AFP.

Mieszkańcy domu naprzeciw pałacyku, w którym odbywają się rozmowy, wywiesili tęczowe flagi LGBT. Zdj. @olliecarroll / twitter

„Pominięto prasę z krajów trzecich”

Ukraińska dziennikarka Natalia Fibrig, która obserwowała spotkanie poprzedniego prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Rosji podkreśliła, że tym razem organizatorzy wzmocnili środki bezpieczeństwa i odizolowali przywódców państw od przedstawicieli mediów

– Wtedy panowała zupełnie inna atmosfera, spodziewano się wielkiego przełomu, że np. (Trump i Putin – Belsat.eu) dojdą do porozumienia za plecami Ukrainy. Jak mówili Ukraińcy: „dojdzie do wielkiej zdrady”. Dlatego miasto wyglądało zupełnie inaczej. Finowie zorganizowali więc spotkanie znakomicie. Było to bardzo wygodne i pamiętam, że nie było nawet pytań, czy prasa ukraińska dotrze na konferencję prasową. Dziś na przykład Władimir Putin zorganizuje konferencję prasową tylko do własnej puli dziennikarzy, a liczba dziennikarzy na konferencji Bidena też jest ograniczona. Finowie tymczasem bardzo uważali, żeby była równowaga, że jeśli mówi się też o Ukrainie, to prasa ukraińska też powinna być na konferencji prasowej. Tym razem wszystko jest znacznie bardziej skomplikowane i zorganizowane bardziej dla dziennikarzy rosyjskich i amerykańskich. Prasa z krajów trzecich pozostała w cieniu. To przygnębiające – powiedziała w rozmowie z Biełsatem.

Pojazd opancerzony na drodze do pałacyku Villa La Grange. 16 czerwca 2021 r. Zdj. Vot-Tak/ belsat.eu

Prezydent USA spotkał się wczoraj z prezydentem Szwajcarii Guy Parmelinem. Rosyjski prezydent odmówił spotkania z władzami kraju goszczącego, a jego ekipa nie zgodziła się na oficjalne państwowe powitanie na lotnisku, tłumacząc, że wizyta nie ma państwowego charakteru.

„Zabójca” czy „godny przeciwnik”?

Sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow stwierdził przed spotkaniem polityków, że Kreml dostrzegł „złagodzenie retoryki” ze strony Waszyngtonu:

– To w żaden sposób nie zmienia amerykańskiej pozycji negocjacyjnej. Wręcz przeciwnie, chodzi o to, że w przededniu rozmów rosyjsko-amerykańskich wysłano do Moskwy wyraźne sygnały.

Amerykański przywódca, który wcześniej nazwał prezydenta Rosji „zabójcą”, przed przyjazdem do Genewy stwierdził, że Putin jest „inteligentny, twardy” i że jest „godnym przeciwnikiem”.

Putin w wywiadzie dla NBC: nie mamy w zwyczaju zabijania nikogo

Zastępca szefa rosyjskiego MSZ Siergiej Riabkow podkreślał, że Rosja nie ma wysokich oczekiwań po spotkaniu Putina z Bidenem:

– Jesteśmy gotowi iść swoją częścią drogi w interesie stabilizacji, a następnie normalizacji stosunków. Pytanie, czy Stany Zjednoczone są na to gotowe – oznajmił.

Amerykańskie media tymczasem podkreślały, że spotkanie ma potrwać 4-5 godzin, jednak ani w trakcie, ani po nie przewidziano wspólnego posiłku, co świadczy o chłodnych relacjach.

Rozmowy o tematach do rozmów?

Prognozowanym punktem wyjścia dyskusji dwóch liderów było ustalenie listy tematów, które mogą mocno podzielić obu prezydentów i tych, które mogą ich zbliżyć, nie dopuszczając do pogłębienia napięć.

Biden-Putin: To nie będzie szczyt wszystkich szczytów

Jedną z najbardziej spornych kwestii, o których mówiono w kontekście spotkania, była sprawa cyberataków na amerykańskie przedsiębiorstwa, przypisywanych stronie rosyjskiej. Moskwa oskarżenia te odrzucała, a Putin nazywał je absurdalnymi. Jednak Biden zamierza poruszyć tę gorącą kwestię i przedstawić postulat, by władze Rosji położyły kres cyberprzestępczości.

Chińska prasa: Biden chce osłabić relacje Rosji z Chinami

Oczekiwano także, że amerykański przywódca wyrazi zaniepokojenie rosyjską ingerencją w politykę w USA, głównie w wybory prezydenckie. Moskwa dotychczas odrzucała stanowczo te zarzuty.

Nieuchronną różnicę stanowisk wywołał już wcześniej temat praw człowieka, a szczególnie więzionego w kolonii karnej rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Administracja USA domagała się jego natychmiastowego uwolnienia. Moskwa odrzucała oskarżenia próby jego otrucia i ostro odpowiadała, że Stany Zjednoczone nie mogą ingerować w jej wewnętrzną politykę.

Jako temat dzielącym obie strony wymieniano sprawę Ukrainy, po której stronie władze USA stoją konsekwentnie od rosyjskiej aneksji Krymu w 2014 roku. Kreml wyraźnie daje do zrozumienia, że kwestię ukraińską uważa za „czerwoną linię” i żąda od administracji w Waszyngtonie, by trzymała się od niej z daleka.

Białoruś na agendzie

Tematem typowanym jako pewny była Białoruś, w kontekście niedawnego incydentu z porwaniem samolotu przez reżim Alaksandra Łukaszenki – sojusznika Moskwy, a także tłumienia protestów demokratycznej opozycji i rosnącej liczby więźniów politycznych. Przypuszczano, że podobnie, jak w przypadku Ukrainy, i tu Biden będzie ostro stawiał żądania i domagał się od Putina wyjaśnień, dlaczego popiera Łukaszenkę.

Już w czasie spotkania prezydentów, w rozmowie z dziennikarzami portalu Vot-Tak stanowisko Białego Domu wobec polityki Aleksandra Łukaszenki skomentowała Andrea Kalan z biura rzecznika prasowego Departamentu Stanu:

– Nie będę wybiegać przed prezydenta, ale stanowisko USA wobec Białorusi jest bardzo jasne. USA uważają, że Łukaszenka powinien uwolnić wszystkich bezprawnie uwięzionych. Powinien rozpocząć konstruktywny dialog ze społeczeństwem obywatelskim przy wsparciu OBWE – powiedziała.

UE i USA po szczycie w Brukseli – wspólnym głosem o Rosji i Białorusi

Obie strony deklarowały nadzieje na postęp w relacjach, który dotyczyłby statusu przedstawicielstw dyplomatycznych. Ambasadorowie USA i Rosji wrócili do swoich krajów po tym, gdy Biden nazwał Putina „zabójcą”. Oczekiwano się, że chociaż ten problem uda się rozwiązać i doprowadzić do przywrócenia normalnych relacji.

Wśród możliwych tematów rozmów wymieniano też kwestię wymiany więźniów. W Rosji przetrzymywany jest były żołnierz piechoty morskiej Paul Whelan, oskarżony o szpiegostwo. Więziony jest też inny były amerykański żołnierz Trevor Reed pod zarzutem napaści na milicjanta. Rodziny obu apelowały do Bidena, by porozmawiał o nich z Putinem. Prezydent Rosji nie wykluczył wymiany więźniów. W USA na 20 lat więzienia skazany został za współudział w przemycie kokainy pilot Konstantin Jaroszenko.

Wymiana więźniów wśród tematów rozmów Biden-Putin. Rosjanie chcą odzyskać handlarza bronią i przemytnika narkotyków

Putin: Biden nie zapraszał mnie w gości

Publicznie o więźniach nie wspomniano, ale ogłoszono, że do swoich placówek w Moskwie i Waszyngtonie wrócą ambasadorowie USA i Rosji John Sullivan i Anatolij Antonow. Tak o pierwszych wynikach rozmów z Bidenem mówił Putin na swojej konferencji prasowej zorganizowanej zaraz po rozmowach z przywódcą USA. Powiedział też, że Joe Biden podjął odpowiedzialną decyzję o przedłużeniu układu Nowy START na dalsze pięć lat

– Teraz pytanie brzmi, co dalej – oświadczył.

Zapowiedział, że rozpoczną się teraz w tej sprawie dwustronne konsultacje.

Rozmowy z prezydentem USA Putin ocenił jako „konstruktywne”. Jak relacjonował, nie odczuwano podczas rozmów „żadnej wrogości”.

– Rosja i USA są nastawione na rozwiązywanie problemów – relacjonował.

Przekonywał przy tym jednak, że Rosja przekazuje USA informacje w odpowiedzi na zapytania Waszyngtonu na temat cyberataków, a sama nie otrzymuje odpowiedzi. Oświadczył też, że według źródeł amerykańskich największa liczba cyberataków na świecie pochodzi z USA. Putin mówił, że trzeba odrzucić wszelkie insynuacje, a na poziomie ekspertów „usiąść i pracować”

– W zasadzie porozumieliśmy się w tej sprawie. Rosja jest do tego gotowa – zapewniał.

Putin ustosunkował się też do wypowiedzi Bidena, który nazwał go „zabójcą”.

Putin zabójcą? Po słowach Bidena Moskwa ściąga ambasadora z Waszyngtonu

– Zadzwonił do mnie, a jego wyjaśnienia zadowoliły mnie – oświadczył dodając, że na ulicach Stanów Zjednoczonych „codziennie ktoś jest zabijany”.

Prezydent Rosji był też pytany o Aleksieja Nawalnego. Oświadczył, że opozycjonista świadomie łamał prawo, „wyjechał za granicę na leczenie”, ignorował wezwania i wiedząc, że jest poszukiwany powrócił do kraju. Putin tradycyjnie unikał wymienienia nazwiska Nawalnego, nazywając go „tym panem”.

Władimira Putina zapytano też, czy amerykański lider na szczycie w Genewie zaprosił go do złożenia wizyty w Stanach Zjednoczonych.

– Prezydent Biden nie zapraszał mnie w gości i ja też nie złożyłem takiej propozycji – powiedział przywódca Rosji.

Biden: Ostatnie, czego trzeba Putinowi, to zimna wojna

Na swojej, przeprowadzonej osobno konferencji prasowej po rozmowach z rosyjskim prezydentem Joe Biden oświadczył, że relacje obu krajów muszą być „stabilne i przewidywalne”, chociaż jego agenda nie jest „przeciwko Rosji”. Oświadczył przy tym m.in., że strona amerykańska będzie podnosić kwestie praw człowieka i opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

– Powiedziałem to Putinowi – dodał.

Odpowiedział też, co stanie się, jeśli Nawalny umrze za kratami:

– Skutki będą katastrofalne dla Rosji. Powiedziałem, że to bardzo ważna chwila dla kraju.

Prezydent USA opowiedział także, że przekazał Putinowi stanowisko Białego Domu na temat sytuacji w dwóch sąsiadujących z Rosją krajach:

– Jeszcze raz potwierdziliśmy swój stosunek wobec integralności terytorialnej Ukrainy. Omówiliśmy także Białoruś. Nie usłyszałem niezgody z moimi słowami – podkreślił.

Amerykański przywódca wyraził też opinię na temat porównań obecnych relacji między Waszyngtonem a Moskwą do czasów zimnowojennych.

– Ostatnie, czego trzeba Putinowi, to zimna wojna. Macie tysiąc kilometrów granicy z Chinami – potrzeba wam gospodarki, a nie zimnej wojny – odpowiedział jednemu z rosyjskich dziennikarzy. – Nie myślę, że on szuka zimnej wojny z USA. Nie mamy takiej sytuacji, żeby wszyscy się przytulali i kochali nawzajem, ale to nie zimna wojna. Myślę, że on wciąż się martwi, że jest otoczony wrogami ze wszystkich stron. Martwi się, że wielu ludzi chce jego odejścia.

Putin i Biden nie dostrzegli w swoich oczach zrozumienia

jb, cez/belsat.eu wg PAP, vot-tak.tv, inf. własna

Wiadomości