Brześć: milicja weszła do Harcerskiej Szkoły Polskiej

Funkcjonariusze białoruskich służb zatrzymali dziś współzałożyciela szkoły w ramach sprawy karnej o “rozpalanie nienawiści narodowej”. Chodzi o harcerską zbiórkę poświęconą żołnierzom wyklętym.

Dziś rano milicja weszła do siedzib organizacji mniejszości polskiej w Brześciu – Brzeskiego Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych i podległej mu Polskiej Harcerskiej Szkoły Społecznej im. Romualda Traugutta. Władze Białorusi zarzucają harcerzom “heroizację przestępców wojennych”

Prokuratura w Brześciu wszczęła wczoraj sprawę z artykuły o rozpalanie nienawiści rasowej, narodowej, religijnej lub socjalnej” (cz. 3 art. 130 KK) po tym, jak 28 lutego w polskiej szkole odbyły się obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Brześć: postępowanie karne w sprawie uroczystości z udziałem polskiego konsula

Według prokuratury pomieszczeniu wynajętym przez Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych i szkołę polską zorganizowano „nielegalną imprezę masową” z udziałem osób niepełnoletnich i młodzieży.

– Ubrani w narodowe mundury polskiej organizacji harcerskiej młodzi ludzie wykonywali pieśni i czytali wiersze wysławiające przestępców wojennych, w tym Romualda Rajsa, znanego pod pseudonimem „Bury” – podała prokuratura.

Dziś białoruska państwowa agencja informacyjna BiełTA powiadomiła o zatrzymaniu i umieszczeniu w areszcie tymczasowym jednego z założycieli placówki – 43-letniego mieszkańca Brześcia.

Harcerska zbiórka z okazji Narodowego Dnia Pamięci o Żołnierzach Wyklętych, Brześć, 28 lutego 2021 r. Zdj. Facebook/Polska360.org

– Śledczy we współpracy z funkcjonariuszami Głównego Wydziału MSW ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji przeprowadzili przeszukanie w biurze organizacji i mieszkaniach jej pracowników. Skonfiskowali sprzęt biurowy, dokumenty i inne materiały, w tym plakaty i literaturę o działalności Romualna Rajsa. Śledczy i milicjanci prowadzą niezbędne działania – poinformował Komitet Śledczy.

Dziennikarzom Biełsatu nie udało się uzyskać komentarza kierownictwa organizacji. Dyrektorka szkoły Anna Paniszewa opublikowała apel do białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego. Działaczka mniejszości polskiej nazwała oskarżenia “zmyślonymi” i uważa, że działania służb są prowokacją mającą na celu zniszczenie polskiej szkoły.

– Podczas wyjazdu służbowego dowiedziałam się, że nasza szkoła prowadzi – trudno mi to nawet wypowiedzieć – antypaństwową i antyludzką propagandę. Propagandę wrogości narodowej, propagandę wrogości religijnej. W głowie mi się nie mieści, jak wobec naszej szkoły można użyć takich słów. Mimo to rozpoczęto produkcję sprawy z artykułu 130 Kodeksu Karnego. Nie jestem prawniczką, ale wydaje mi się, że doszło tu do nieporozumienia, złej woli – powiedziała Paniszewa.

We wtorek za udział w harcerskiej zbiórce o opuszczenie Białorusi “poproszony został” brzeski konsul Jerzy Timofiejuk. W odpowiedzi polskie MSZ ogłosiło persona non grata białoruskiego dyplomatę. Zareagował na to białoruski resort dyplomacji – przekazał dziś ambasadzie, że konsul generalny w Grodnie Jarosław Książek i podległy mu konsul mają 48 godzin na opuszczenie kraju.

Prezes Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys nazwała decyzję białoruskich władz “kolejnym działaniem uderzającym w mniejszość polską na Białorusi”.

48 godzin na wyjazd. Białoruś wydala polskich konsulów z Grodna

pj/belsat.eu

Wiadomości