Szef unijnej dyplomacji: mamy do czynienia z potencjalnym nowym szlakiem migracyjnym

Podczas debaty w Parlamencie Europejskim Josep Borrell podkreślił, że zdjęcia z Białorusi z okolic granicy z Polską są szokujące, a sytuacja może się zaostrzyć.

Josep Borrell przekonywał, że w wyniku kryzysu granica Unii Europejskiej znalazła się pod presją.

– Wszyscy widzieli obrazy grup ludzi – nazwijmy ich migrantów – eskortowanych przez uzbrojone białoruskie siły bezpieczeństwa w kierunku granic państw członkowskich Unii Europejskiej w celu wymuszenia nielegalnego wjazdu. Te obrazy z pewnością są szokujące i sytuacja może się pogorszyć, a obrazy mogą być jeszcze bardziej szokujące. Wyraźnie widać, że władze białoruskie wykorzystują ludzi jako narzędzie do celów politycznych – powiedział.

Makiej chce poufnych rozmów w sprawie kryzysu na granicy. Ławrow odrzuca winę Białorusi i Rosji

Dyplomata przypomniał, że przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nakazała swojemu zastępcy Margaritisowi Schinasowi udać się w najbliższych dniach do Abu Zabi, Bejrutu, Bagdadu i Erbilu.

– Jest wiele innych miejsc. A później, także do Ankary, aby konkretnie omówić ten kryzys, który wywiera presję na granice Unii Europejskiej kosztem ludzkiego cierpienia i ludzkiego życia – powiedział.

Josep Borrell dodał, że UE monitoruje również potencjalne nowe trasy i możliwe nowe połączenia lotnicze, a także rozwój wydarzeń w ponad 20 krajach, w których unijne delegatury są proszone o składanie sprawozdań.

– Poprosiłem również delegacje o podjęcie szeroko zakrojonych działań informacyjnych dla obywateli, wyjaśniając mieszkańcom tych krajów, że obietnice swobodnego wjazdu do Europy są fałszywe, że są oszukiwani – zaznaczył.

Waszyngton i Bruksela jednym głosem o sytuacji na granicy: atak autorytarnego reżimu

Josep Borrel podkreślił, że delegacja w Mińsku „bo taką mamy jeszcze” skontaktuje się z władzami białoruskimi.

– Choć przypuszczam, że nie ma im nic do wyjaśnienia, bo doskonale wiedzą, co robią. Co robią – wykorzystują migrantów jako instrument, któremu towarzyszy szeroko zakrojona kampania dezinformacyjna, aby wywierać presję na nasze granice i wywołać kryzys humanitarny – powiedział.

Zaznaczył, że już w poniedziałek zbiorą się ministrowie spraw zagranicznych UE, aby omówić potencjalne nowe sankcje.

„To jest handel ludźmi”. Szczera rozmowa z irackim Kurdem

Z drugiej strony – jak wskazał – jest to kryzys humanitarny i należy sobie z nim poradzić dopuszczając organizacje pozarządowe.

– Z pewnością ci ludzie są po stronie białoruskiej, a pierwszym, który powinien zezwolić na swobodne przejście, jest białoruski reżim, co do tej pory było niemożliwe – powiedział.

Dodał, że nadchodzi zima i można sobie wyobrazić, co może się stać, jeśli tysiące ludzi będą musiały przebywać w warunkach niskich temperatur na dworze: bez wody, bez jedzenia, bez ogrzewania.

Białoruski bloger-anarchista skazany na 5 lat kolonii karnej

Josep Borrel zaapelował żeby nie zapomnieć o zwykłych Białorusinach.

– Chcę również powiedzieć, że ten kryzys nie powinien odwracać naszej uwagi od tego, co kryje się za obecną eskalacją na granicy Unii Europejskiej. Reżim Łukaszenki to reżim, który uciska własny naród, lekceważy jego podstawowe wolności i dopuszcza się łamania praw człowieka. Systematycznie ucisza wszystkie pozostałe niezależne głosy w kraju: wolne media, obrońców praw człowieka i ogół społeczeństwa obywatelskiego – zaznaczył.

Poinformował przy tym, że od sierpnia zeszłego roku zatrzymano ponad 35 tys. osób. Jest więcej niż 830 więźniów politycznych i ponad 270 rozwiązanych organizacji pozarządowych.

– Musimy promować międzynarodowe mechanizmy rozliczania. Myślimy o wykorzystaniu ram ONZ, aby stawić czoła nowemu kryzysowi, wywołanemu przez reżim Łukaszenki – powiedział.

Noblistki wezwały UE do humanitarnego rozwiązania kryzysu migracyjnego

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości