Prawosławna Conchita Wurst? Rosyjska piosenkarka wywołała skandal przebierając się za mnicha

Podczas popularnego programu „Trzy akordy”, w którym znani wykonawcy śpiewają sowieckie i rosyjskie szlagiery Jelena Wajenga zaskoczyła publiczność i jurorów swoim sceniczną kreacją. Miało być podniośle i prawosławnie, a pojawiły się oskarżenia o świętokradztwo.

Popularna piosenkarka estradowa wykonała „Złote kopuły”, piosenkę należącą do popularnego w Rosji stylu „szanson”. To śpiewane w romantycznym stylu piosenki o życiu przestępczym i ciężkiej doli skazańców. W „Złotych kopułach” skazany prawdopodobnie szuler w drodze do więzienia, gdzie czeka go śmierć, opowiada, że raduje go wiara, symbolizowana przez wytatuowane na piersi cerkiewne kopuły.

Wajenga, która prawdopodobnie chciała podkreślić rolę prawosławia, przebrała się w strój prawosławnego mnicha i przyczepiła sobie brodę. I choć zdobyła uznanie jury programu, gdy występ trafił do internetu spadły na nią gromy.

Na niecodzienną aranżację zareagował m.in. autor słów Wadim Cyganow, prywatnie mąż znanej z nacjonalistycznych poglądów piosenkarki Wiki Cyganowej. Artysta oskarżył Wajengę o bluźnierstwo, porównując ją do Conchity Wurst. W Rosji jest to oskarżenie grubego kalibru, gdyż występ przebranego za kobietę z brodą austriackiego przedstawiciela na Eurowizji w 2014 r. wywołał powszechne oburzenie w rosyjskich elitach i był przedstawiany jako upadek Europy i wszelkich wartości. Po zwycięstwie Austriaka w studiu rosyjskiej TV zgromadziła się rzesza artystów i polityków na czele z Władimirem Żyrinowskim, którzy zestawiali Conchitę Wurst, z parą „anielskich” rosyjskich wykonawczyń sióstr Tołmaczowych, by pokazać, gdzie zabrnął Zachód.

Cyganow, który jak tłumaczył, nigdy nie brał pieniędzy za wykonywanie jego piosenki, poczuł się dotknięty.

– Nagle ostatnio Wajenga, ta postać z brodą, wychodzi i śpiewa ją na podobieństwo Conchity Wurst. To bluźnierstwo – cytuje artystę portal Teleprogramma.pro .

Autor „Złotych Kopuł” zapowiedział przekazanie sprawy do sądu. Również rosyjscy internauci negatywnie zareagowali na występ kobiety-brodatego mnicha. Na występ zareagowała również prawosławna Cerkiew.

– To nachalna próba wykorzystania wizerunku duchownego jako karty przetargowej w swojej pracy – powiedział rzecznik Cerkwi Wachtang Kipszidze.

I jak zwraca uwagę portal Fontanka.ru, są to i tak delikatne słowa, gdyż Wajenga od dawna przedstawiała się jako osoba głęboko wierząca i w 2012 r. wzywała do ostrej rozprawy z Pussy Riot za ich obrazoburczy występ w prawosławnej katedrze w Moskwie. Sama artystka ograniczyła swój komentarz do krótkiego wpisu na Instagramie: „Dziękuję wszystkim, którzy zrozumieli, co mam na myśli i dlaczego ja” – napisała.

Filmik z jej występem na Youtube z występem zgromadził więcej „kciuków w dół” niż lajków. W oryginale piosenkę wykonywał „król rosyjskiego szansonu” Michaił Krug, który 2002 r. zginął w bandyckich porachunkach.

„Złote kopuły” w wykonaniu Michaiła Kruga:

Jb/ belsat.eu wg Teleprogramma.pro.

Wiadomości