Białoruscy pogranicznicy strzelali do polskich żołnierzy

Żołnierz Wojska Polskiego budujący ogrodzenie z drutu żyletkowego na granicy z Białorusią. Wieś Nomiki, woj. podlaskie, 25.08.2021 Michal Kość / Forum

Białoruski patrol oddał wczoraj strzały w kierunku żołnierzy Wojska Polskiego, którzy razem ze Strażą Graniczną patrolują granicę. Prawdopodobnie użyto ślepej amunicji, nikomu nic się stało – poinformowała dziś rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska.

O zdarzeniu rzeczniczka SG poinformowała na konferencji prasowej z rzecznikiem ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisławem Żarynem poświęconej sytuacji przy granicy polsko-białoruskiej.

– Patrol służb białoruskich oddał strzały w kierunku żołnierzy Wojska Polskiego, którzy razem z nami patrolują granicę. Prawdopodobnie było to przy użyciu ślepej amunicji. Nikomu nic się stało – powiedziała ppor. Anna Michalska.

Jak dodała, mogły być to strzały celowo chybione.

– Tych prowokacji jest coraz więcej – zaznaczyła rzeczniczka Straży Granicznej.

Jak z kryzysu nadgranicznego uczynić konflikt graniczny? Rosja zagrzewa do boju

 

Żaryn, chcąc, jak mówił, wpisać te wydarzenia w szerszy problem na polskiej granicy, tłumaczył, że od wielu tygodni do służb docierają informacje o tym, że strona białoruska organizuje tego typu prowokacje. To – jak wymieniał – tzw. puste strzały w powietrze na widok polskich patroli, rzucanie różnego rodzaju przedmiotami, symulowanie rzutów grantami na stronę polską czy podrzucanie atrap, które mają wyglądać jak materiały niebezpieczne.

– Tego typu działalność jest prowadzona. My ją rozpatrujemy w kategorii zdecydowanie chęci eskalowania problemu i sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, i również pewnego rodzaju walki psychologicznej z tymi konkretnymi polskimi funkcjonariuszami i żołnierzami, którzy strzegą polskiej granicy – powiedział rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych. Jak zaznaczył, takie incydenty są coraz częstsze.

Na granicy z Białorusią SG znalazła atrapę bomby zegarowej

Ppor. Michalska, zapytana jak strona polska odpowiada na prowokacje, zapewniła, że „polscy pogranicznicy nie dają się sprowokować”, bo wiedzą, że bardziej eskalowałoby to emocje.

– Oczywiście, jeżeli będzie potrzeba, będziemy reagowali, ale w tej chwili staramy się zachować zimną krew – zaznaczyła.

Podkreśliła też, że warunki służby funkcjonariuszy są obecnie bardzo trudne i wiążą się z dużym napięciem i stresem.

– Na razie są to tylko atrapy bomb, strzały prawdopodobnie ze ślepej amunicji, więc oby tylko się na tym skończyło – dodała rzeczniczka SG.

Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Polska Straż Graniczna notuje coraz więcej osób, które próbują nielegalnie przedostać się do Polski z Białorusi. Od sierpnia odnotowano kilkanaście tysięcy takich prób.

Migranci zapełnili lotnisko w Mińsku, ściągają do Grodna i Brześcia, śpią na ulicach FOTO WIDEO

Zatrzymywane są też osoby podejrzane o pomocnictwo w nielegalnym przekraczaniu granicy – tylko w tym miesiącu to 57 osób. Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy.

Wczoraj Parlament Europejski potępił w swojej rezolucji działania reżimu w Mińsku. Europosłowie uznali wykorzystywanie przez Alaksandra Łukaszenkę migrantów do wprowadzenia agresji hybrydowej za niedopuszczalne. W związku z tym oraz zbrodniami popełnionymi przeciwko własnym obywatelom domagają się postawienia dyktatora przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze.

Rezolucja PE: Łukaszenka powinien odpowiedzieć za swoje zbrodnie przed trybunałem w Hadze

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości