Cimanouskaja: chcę kontynuować karierę, ale teraz najważniejsze jest bezpieczeństwo

Białoruska sprinterka Kryścina Cimanouskaja, która otrzymała w Tokio polską wizę humanitarną, zaapelowała o śledztwo wobec białoruskich funkcjonariuszy sportowych, którzy jej grozili i próbowali zmusić do powrotu do Mińska.

Jutro Kryścina Cimanouskaja ma wylecieć do Warszawy. W rozmowie z agencją AP powiedziała, że dopiero w Europie podejmie decyzję, co robić dalej.

– Bardzo chciałabym kontynuować karierę sportową, bo mam dopiero 24 lata i planowałam jeszcze przynajmniej dwa starty na olimpiadzie. Teraz jednak jedyne, czym się martwię, to moje bezpieczeństwo – oświadczyła.

Wcześniej pojawiły się nieoficjalne informacje, że lekkoatletka chce trenować na Zachodzie: w Niemczech, Austrii bądź Francji.

Ambasador RP w Japonii: Cimanouskaja ma się dobrze. Warszawa zapewnia o dalszym wsparciu dla Białorusinów

Jak podkreśliła, białoruscy urzędnicy sportowi „dali jej do zrozumienia, że po powrocie do kraju czeka ją jakiś rodzaj kary”.

– Były też zawoalowane aluzje, że czeka mnie coś więcej – zaznaczyła.

Wyraziła też przekonanie, że po powrocie do kraju zostałaby wyrzucona z reprezentacji.

Warszawa obiecuje Cimanouskiej “odpowiednie warunki”, Mińsk oskarża Zachód o “prowokację”

Powiedziała, że ma nadzieję, że urzędnicy sportowi, którzy podjęli decyzję o jej odsunięciu od Igrzysk i próbowali zmusić ją do wyjazdu na Białoruś, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności

– Lub że przeprowadzone zostanie śledztwo (by ustalić), kto wydał to polecenie, podjął decyzję, że nie mogę startować – dodała.

Jednocześnie podkreśliła, że sportowcy „nie są niczemu winni i nie powinno być żadnych kar wobec nich”.

Sportowcy uciekali przed KGB za Breżniewa, uciekają za Łukaszenki

W niedzielę sprinterka zaalarmowała media i światową opinię publiczną, że jej sportowi opiekunowie – po odsunięciu jej od startów – próbują ją zmusić do powrotu na Białoruś. Decyzja, według jej relacji, zapadła „na wyższym szczeblu”, a przyczyną była jej krytyka pod adresem władz sportowych. Na lotnisku w Tokio sportsmenka zgłosiła się na policję i oświadczyła, że zamierza ubiegać się o azyl polityczny w Europie.

Wcześniej biegaczka na 100 i 200 metrów publicznie zarzuciła białoruskim władzom sportowym, że z powodu zaniedbań dotyczących testów antydopingowych do Igrzysk w Tokio nie dopuszczono innych biegaczek, a ją samą – bez konsultacji – zapisano do udziału w biegu 4×400 m, który nie jest jej dyscypliną.

Kryścina Cimanouskaja już z polską wizą

Białoruski komitet olimpijski oświadczył w niedzielę, że odsunięcie Cimanouskiej od igrzysk było związane z jej złym stanem emocjonalnym i psychicznym.

W mediach państwowych na Białorusi zawodniczka została ostro skrytykowana, zarzucono jej także, że incydent na tokijskim lotnisku był zaplanowaną prowokacją.

We wtorek rzecznik MKOl oświadczył, że struktura ta rozpoczęła oficjalne śledztwo w sprawie Cimanouskiej.

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości