Dyrektorka polskiej szkoły: w Kijowie jest duże zainteresowanie językiem polskim

 

Uczniowie Polskiej Szkoły Sobotniej w Kijowie. Zdj. Facebook

Od 2002 roku 2 maja obchodzony jest Dzień Polonii i Polaków za Granicą. W Kijowie jest duże zainteresowanie językiem polskim i polską kulturą – podkreśla Łesia Jermak, dyrektorka założonej w 2014 r. Polskiej Sobotniej Szkoły w Kijowie. Zajęcia są bezpłatne, a udział w nich bierze około 300 uczniów.

Do prowadzonej przy Związku Polaków na Ukrainie szkoły uczęszcza około trzystu uczniów, ale liczba ta jest zmienna.

– Cały czas ktoś do nas dołącza, dzwoni, nawet w środku roku, i pyta, czy to możliwe – opowiada Jermak.

Wymóg jest jeden – uczeń ma mieć polskie pochodzenie.

Lekcje odbywają się w języku polskim, a dzieci często uczą się przez zabawę. Uczniowie podzieleni są na grupy wiekowe, a najmłodsi mają sześć lat.

– Na zajęciach językowych czytamy, tłumaczymy, poznajemy słowa, reguły. Uczymy się i gramatyki, i wierszy, piosenek, przysłów, legend – mówi dyrektorka. – Poznajemy też historię, a starsi uczniowie – literaturę. Mamy nawet tytuł szkoły olimpijczyków, bo jeden z naszych uczniów wygrał olimpiadę historyczną.

Zajęcia prowadzą co sobotę trzy nauczycielki, a obecnie z uwagi na pandemię najczęściej w trybie online.

– Niektórzy w związku z tym rezygnują, a niektórzy – na odwrót – cieszą się, że mogą uczestniczyć w lekcjach przez internet i nie tracić czasu na dojazdy, bo mamy osoby z różnych dzielnic Kijowa – zauważa Jermak. – W związku z pandemią zmniejszył się trochę nasz kalendarz wydarzeń i imprez, bo niestety nie wszystko możemy zorganizować online.

W zajęciach uczniowie biorą udział za darmo.

– Wszystko odbywa się na zasadach społecznych – mówi Jermak.

Strategia na przyszłość z przeszłością w tle

Działalność oświatową szkoły wspiera Fundacja Wolność i Demokracja i stąd pochodzą fundusze np. na organizację wydarzeń. Rodzice nie ponoszą żadnych kosztów, a czasami – jak dodaje dyrektorka placówki – dzieci dostają nawet prezenty.

Na koniec nauki uczniowie zdają egzamin i otrzymują certyfikat, a wielu absolwentów – jak zauważa dyrektorka – wyjeżdża do Polski.

Według Łesi Jermak w Kijowie jest duże zainteresowanie językiem polskim i polską kulturą.

– Dlatego powstała ta szkoła – bo widzieliśmy, że jest zapotrzebowanie, że młodzież i rodzice zaczęli angażować się w życie polonijne – podkreśla Jermak, która jest też kierownikiem Zespołu Pieśni i Tańca „Polanie znad Dniepru”. – Zespół założyłam w 2000 roku, z mojej wewnętrznej potrzeby, bo chciałam rozwijać to co lubię. Ukończyłam czteroletnie studium choreograficzne w Rzeszowie, miałam pewien bagaż wiedzy, ale nie miałam ani pomieszczenia, ani strojów – op0wiada.

Obecnie w zespole tańczy 70 osób, jest też grupa początkująca, która jeszcze nie występuje.

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości