Nietradycyjny spisek: USA szukają gejów w rosyjskim rządzie?


Niecne zakusy podstępnych Amerykanów w porę zdążyła zdemaskować gazeta „Izwiestia”.

Kiedyś Amerykanie zrzucali na ZSRR stonkę ziemniaczaną, a teraz fabrykują w niej gejów. Dziennik „Izwiestia” twierdzi, że Departament Stanu USA zorganizował akcję mającą zdyskredytować czołowych rosyjskich polityków. Ma ona właśnie polegać na pomawianiu ich o homoseksualizm.

„Izwiestia” zainteresowały się sensacjami, które w maju tego roku na antenie radia „Echo Moskwy” ogłosił działacz ruchu LGTB w Rosji Nikołaj Aleksiejew. Stwierdził on, że gejami są również wiceszef administracji prezydenta Putina Wiaczesław Wołodin, szef Sbierbanku Gierman Gref oraz dyrektor moskiewskiego portu lotniczego Szeremietiewo Michaił Wasilienko. Przypomniano też, że na „kontrolowanej przez Aleksiejewa” stronie GayRussia zacytowano twitter wicepremiera Dmitrija Rogozina, w którym zapowiadał on, iż „Zachód upadnie pod naciskiem ISIS i gejów”.

Gazeta twierdzi teraz, że dotarła do zdobytej przez nieznanych hakerów korespondencji Aleksiejewa z… przedstawicielami Departamentu Stanu USA. Zawartość maili miała udowodnić, że wspominanie o urzędnikach państwowych i szefach państwowych kompanii w kontekście ich stosunku do mniejszości seksualnych oraz ich własnej orientacji seksualnej jest „celową kampanią mającą na celu ich dyskredytację”.

Izwiestia opiera się przy tym na liście jaki Aleksiejew miał otrzymać od pełnomocnika ds. osób o nietradycyjnej orientacji Departamentu Stanu. Jak się jednak okazało,  list jest pełen pomyłek ortograficznych i gramatycznych, a wymieniany w nim e-mail urzędnika Departamentu Stanu występuje w bezpłatnej domenie gmail.com. Ambasada USA w Moskwie zareagowała na podróbkę umieszczając na swoim profilu FB list z zamieszczonymi poprawkami.

„Drogie Izwiestia. Jeżeli następnym razem będziecie używać fałszywych listów, prześlijcie je do nas. Będzie nam miło usunąć błędy. Szczerze oddany Dep. St.” – napisano pod listem.

fake lgbt

 

O tym, że ma miejsce koordynowana zza granicy nagonka na odnoszących sukcesy urzędników  są jednak przekonani  również rosyjscy politolodzy, których opinii postanowiły zasięgnąć „Izwiestia”.

„Wygląda na to, że celem ataku są ludzie pracujący w sferach, które wcześniej były w stanie dalekim od idealnego, a teraz dają wymierne rezultaty” – uważa jeden z nich, Siergiej Czerniachowski.

Inny, Siergiej Markow precyzuje, że główny cel to oskarżenia wiodących działaczy społeczno-politycznych kraju, a więc próba oczernienia reputacji Wołodina (polityka wewnętrzna), Rogozina (obrona, kosmos) i innych osób, które odgrywają znaczącą rolę w rosyjskiej polityce.

Jednak według tych koncepcji, USA miałyby działać jeszcze bardziej perfidnie – z jednej strony oskarżając o homoseksualizm przedstawicieli rosyjskiej władzy, a z drugiej – hołubiąc prawdziwych rosyjskich homoseksualistów. O podejrzanie bliskich związkach amerykańskiego Departamentu Stanu i rosyjskich gejów mówi też politolog Jurij Poczta, który przypomina, że jeszcze niedawno faworytem Amerykanów była opozycja polityczna:

„Jednak liberalna rosyjska opozycja nie spełniła oczekiwań Stanów (ranking obecnej władzy i prezydenta wzrasta), dlatego amerykańskie władze musiały „przełączyć się” na małe wspólnoty, w tym również na LGBT” – cytują go „Izwiestia”.

cez, belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze