Białorusin z ŁNR: „Wrócę, kiedy na Białorusi zacznie się Majdan, będę rozpędzać”


Zdj. svaboda.org

Podejrzany o najemnictwo Iwan Jarawoj trafił już raz do aresztu, ale zaraz po wyjściu na wolność wrócił do separatystów z tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej.

27-letniego bojownika o pseudonimie Puszkin zatrzymano w ubiegłym roku i przez tydzień przebywał on areszcie w Mohylewie. Śledczy miał być „w porządku” – przynosił mu jedzenie i pozwalał grać w gry komputerowe.

Chociaż został mu przedstawiony zarzut najemnictwa, to podejrzanego zwolniono – pod zobowiązanie o nieopuszczaniu miejsca zamieszkania. Bojownik podpisał co mu kazano, i natychmiast… wyjechał na najpierw do Rosji, gdzie trafił do szpitala, a stamtąd na wschód Ukrainy, aby znów dołączyć do separatystów z Ługańska.

Już stamtąd sam skontaktował się z redakcją Radia Svaboda, które wcześniej informowało o historii z jego zatrzymaniem i wypuszczeniem na wolność.

„Wrócę, kiedy na Białorusi zacznie się Majdan, będę rozpędzać. Jestem przeciwko wszystkim tym, którzy mówią po białorusku. Niczego dobrego z nimi nie będzie. A na razie 300 metrów od nas są pozycje Ukraińców. Widzę ich” – odpowiedział na pytanie, kiedy znów przyjedzie do kraju.

cez, belsat.eu/pl wg svaboda.org

Czytajcie również >>> Białoruski ochotnik z Donbasu: Zawieszenia broni nie ma, wróg używa artylerii

Zobacz też
Komentarze