Białoruś czekają ciężkie rozmowy na temat cen ropy naftowej


Rosyjskie władze planują zamienić cła eksportowe podatkiem od kopalin. Będzie to dla białoruskiego budżetu oznaczać miliardy dolarów strat.

Od przyszłego roku Rosja przeprowadzi drugi etap tzw. manewru podatkowego. Zamiast pobierać cła eksportowe za wywóz za granicę ropy naftowej i wyrobów ropopochodnych, wprowadzi podatek od kopalin. Zmieni to sposób rozliczania się Białorusi z Rosją. Dotychczas bowiem Białoruś za eksportowaną na Zachód rosyjską ropę i paliwa z niej wytworzone pobierała cło do swojego budżetu. Jak szacuje białoruskie ministerstwo finansów, już w przyszłym roku białoruski budżet straci 300 tys. dol. A za sześć lat straty mogą wynieść nawet 2 mld dol. Białoruskie władze obawiają się, że kupując surowiec po cenach światowych, miejscowe rafinerie przestaną być konkurencyjne wobec rosyjskich zakładów.

Białoruś może stracić 20 proc. budżetu na rosyjskim „manewrze podatkowym”

Dyrektor koncernu państwowego Biełnaftachim Andrej Rybakou w wywiadzie dla TV ONT podkreślił, że Białoruś już od 2015 roku, czyli rozpoczęcia pierwszego etapu manewru podatkowego, boryka się z problemem wzrostu cen na rosyjską ropę i spadku wpływu z ceł. Przypomniał także, że Rosjanie wprowadzają mechanizmy kompensacji wzrostu cen surowca dla swoich rafinerii – a Białoruś nie dysponuje takimi środkami.

– W naszym budżecie po prostu nie ma takich instrumentów i w związku z tym czekają nas bardzo trudne rozmowy z Federacją Rosyjską na temat wyrównywania warunków konkurencyjności, tak by nasz sektor przetwórstwa ropy działał w podobnych warunkach, jak rosyjski – powiedział Rybakou.

Szef Biełnaftachimu podkreślił, że „na dziś jest to najtrudniejsza kwestia, która musi być rozwiązana do końca bieżącego roku”.

Wcześniej wicedyrektor koncernu Uładzimir Sizau oceniał, że białoruskie rafinerie będą zmuszone działać w warunkach światowych cen na surowiec. Według ocen ekspertów rozpoczęcie przez Rosję manewru podatkowego będzie oznaczać wzrost cen na ropę eksportowaną na Białoruś o 4 proc. w 2019 r. Przy średniej rocznej światowej cenie 73 dol. za baryłkę, Białoruś powinna zapłacić za tonę surowca 416 dol.

Ministerstwo Finansów Rosji: koniec ukrytych dotacji Białorusi

jb/belsat.eu tut.by

Zobacz też
Komentarze