Wysoki przedstawiciel UE: musimy traktować Łukaszenkę jak Maduro

Josep Borrel, wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa uważa, że Unia jest zmuszona do utrzymywania stosunków z białoruskim przywódcą. Na podobnej zasadzie, jak z prezydentem Wenezueli.

Borrel potwierdził, że Łukaszenka nie został wybrany legalnie, ale wciąż sprawuje realną władzę w kraju. Podobnie jak Nicolas Maduro w Wenezueli.

– Maduro i Łukaszenka są dokładnie w takiej samej sytuacji. Nie uznajemy ich wybrania za legalne – oznajmił unijny polityk. – Jednak tak czy inaczej, czy nam się to podoba czy nie, oni sprawują kontrolę nad rządem i musimy kontynuować stosunki z nimi, chociaż nie uznajemy ich demokratycznego mandatu.

Unijni przywódcy nie uznali wyborów na Białorusi

W wywiadzie dla hiszpańskiego dziennika El Pais Borrel powiedział też, że UE nie ma zamiaru przekształcić Białorusi w „drugą Ukrainę”, gdzie skutkiem napięć pomiędzy Europą a Rosją stała się wojna, przemoc i rozpad terytorialny kraju, co trwa do dziś. Jednak, jak zauważył, obecne protesty na Białorusi są nieporównywalne z Ukrainą, gdyż Białorusini po prostu domagają się należnych im praw i swobód obywatelskich.

– Problemem Białorusinów jest dziś nie wybór pomiędzy Rosją a Europą, ale uzyskanie wolności i demokracji – powiedział.

Łukaszenka przyleciał z automatem do protestujących

cez/belsat.eu

Wiadomości