Wysłannik USA do Włochów: Rosyjska wojna na Ukrainie trwa


Wojna na Ukranie „nie skończyła się ani nie jest zamrożona” – powiedział specjalny wysłannik USA ds. tego kraju Kurt Volker po przybyciu w piątek do Rzymu. Wyraził przekonanie, że sankcje wobec Rosji są potrzebne.

Ambasador Kurt Volker, który przyjechał na rozmowy w Watykanie i z przedstawicielami rządu Włoch, mówił dziennikarzom, że nie można zapominać o tym, że „na europejskiej ziemi trwa wojna”.

– Są ludzie, którzy walczą, którzy są zabijani każdego dnia, a konsekwencje humanitarne są straszliwe – dodał.

Donbas: ponad 3 tys. zabitych cywilów w ciągu 4 lat – w tym 150 dzieci

Kurt Volker położył nacisk na konieczność przestrzegania sankcji i zaznaczył, że nie ma wielu innych sposobów rozwiązania kryzysu ukraińskiego.

– Musimy zobaczyć, że Rosja zmienia swój sposób postępowania – wyjaśnił.

Kiedy to się stanie, „jesteśmy przygotowani na redukcję sankcji z naszej strony” – oświadczył amerykański wysłannik.

Jego zdaniem sytuacja nie poprawiła się. Wśród niepokojących czynników wymienił „masową rosyjską obecność” militarną na Ukrainie. Ponadto według Volkera Rosja będzie próbowała ingerować w przebieg przyszłorocznych wyborów prezydenckich.

Jak przypomniał, są dwa rodzaje ingerencji: „natury technicznej i poprzez kampanie dezinformacyjne”.

Na Ukrainie zaczyna się wojna z prorosyjskimi stacjami telewizyjnymi

– Widzieliśmy już próbę zastosowania tego w praktyce w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji. Wiemy o tym i spodziewamy się, że Rosja spróbuje ingerować i w te wybory. Działamy razem z Ukrainą tak, by zastosować możliwie najlepszą ochronę – powiedział ambasador Volker.

Do Rzymu przybył na niecałe dwa tygodnie przed podróżą premiera Włoch Giuseppe Contego do Moskwy na rozmowy z prezydentem Władimirem Putinem. Koalicyjna prawicowa Liga opowiada się za zniesieniem sankcji, gdyż – jak argumentuje – przynoszą one ogromne szkody włoskiemu biznesowi.

Sankcje przycisnęły. Rosyjski biznes boi się inwestować

pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze