Współpracujący z Biełsatem dziennikarz pozostanie w areszcie

Jauhien Mеrkis z Homla miał dziś wyjść na wolność, ale pozostanie w areszcie jeszcze przez 12 dni. Reporter był zatrzymany 14 września i został skazany za „udział w niezgodnej z prawem akcji”. 15 dni aresztu (taki usłyszał wyrok) minęły dziś.

Sąd jednak uznał, że nie odsiedział on poprzedniego wyroku z 9 sierpnia. Wtedy też był skazany na 15 dni aresztu, ale po fali protestów w Homlu został zwolniony po 3 dniach.

Inna dziennikarka, członkini Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, Aliena Dounar została skazana za „udział w nielegalnym zgromadzeniu” i „niepodporządkowanie się rozkazom milicjanta” na 15 dni aresztu i 1350 rubli grzywny, czyli prawie 2000 złotych.

Kilka lat więzienia za próbę odbicia demonstranta

W procesie Maryi Hryc, innej współpracowniczki Biełsatu, ma zostać uzupełniony milicyjny protokół dotyczący niepodporządkowania się żądaniom funkcjonariuszy milicji. W związku z tym nasza koleżanka, matka 1,5-rocznego dziecka, została na razie wypuszczona na wolność.

Maryja Hryc została zatrzymana w sobotę. Wczoraj ukarano ją grzywną w wysokości 540 rubli, czyli 800 złotych. Nie wypuszczono jej wówczas na wolność, bo okazało się, że w stosunku do niej sporządzono jeszcze jeden protokół.

Białoruska prokuratura odmówiła wszczęcia sprawy przeciwko Łukaszence

Areszt opuścił też znany na Białorusi dziennikarz sportowy Siarhiej Szczurko. 15 dni za kratami spędził za „udział w przedsięwzięciu niezgodnym z prawem „.

pp/belsat.eu wg Swaboda, Nawiny

Wiadomości