Watykan: władze Białorusi postawiły metropolicie warunki nie do przyjęcia

Od 31 sierpnia zwierzchnik Kościoła na Białorusi abp. Tadeusz Kondrusiewicz nie jest wpuszczany do ojczyzny. W jego sprawie Mińsk odwiedził szef papieskiej dyplomacji arcybiskup Paul Gallagher.

W wywiadzie dla amerykańskiego portalu katolickiego Crux Now arcybiskup powiedział, że próbował przekonać władze Białorusi, iż powrót metropolity jest w interesach Kościoła i państwa. Jednak urzędnicy nie podzielają tego przekonania, twierdzi abp Paul Gallagher.

Szef watykańskiej dyplomacji dodał, że abp Tadeuszowi Kondrusiewiczowi złożono warunki wjazdu do kraju, które są dla niego nie do zaakceptowania. W związku z tym, jak podkreślił, jego powrót będzie trudny.

Prawnicy starają się pomóc arcybiskupowi Kondrusiewiczowi

W ubiegłym tygodniu rzecznik prasowy Kościoła katolickiego na Białorusi poinformował, że MSW uznało paszport metropolity za nieważny, przez co nie może on wrócić do ojczyzny. Służby mają dalej sprawdzać, czy hierarcha nie posiada innego obywatelstwa, niż białoruskie. Zgodnie z białoruskim prawem, głowa wspólnoty wyznaniowej musi być obywatelem Białorusi. Ojciec Tadeusz pochodzi z polskiej rodziny, ale urodził się na Grodzieńszczyźnie i wielokrotnie podkreślał, że jego ojczyzną jest Białoruś. Od lat propaguje też w Kościele język i kulturę białoruską.

Władze Białorusi sugerują, że ma on także polskie obywatelstwo, a rządzący krajem Alaksandr Łukaszenka stwierdził nawet, że pod koniec sierpnia pojechał on do Polski “po instrukcje”. Wcześniej zarzucał metropolicie, że ingeruje w sprawy polityczne – Kondrusiewicz najpierw wezwał do przeprowadzenia uczciwych wyborów, a potem potępiał milicyjną brutalność.

Białoruscy biskupi alarmują, że Kościół znalazł się pod silną presją władz. Regularnie dochodzi do zatrzymań osób demonstrujących przed Czerwonym Kościołem w Mińsku. W ubiegłym tygodniu kraj musiał też opuścić polski misjonarz, proboszcz parafii w Woropajewie o. Jerzy Wilk.

„Białoruskie” serce polskiego sercanina. Za co władze w Mińsku wydaliły ojca Jerzego Wilka?

pj/belsat.eu

Wiadomości