Szefowa białoruskiej CKW grozi: Opozycja „nie nauczyła się niczego nawet w wiezieniu”

Wideo

Lidia Jarmoszyna skrytykowała i pogroziła przedstawicielom białoruskiej opozycji, którzy wyrażają obawę, że podczas przedterminowego głosowania może dojść do fałszowania wyborów parlamentarnych.

Na Białorusi głosowanie zaczyna się bowiem tydzień przed ustawowym dniem wyborów. Komisje wyborcze otwarte są kilka godzin dziennie i praktycznie nie możliwości kontrolowania procesu wyborczego. Opozycjoniści uważają, że wtedy właśnie najłatwiej podrzucić do urn spreparowane głosy.

„Nie wierzę w podrzucanie głosów – to organizacje społeczne, sumienni ludzie, najlepsi z najlepszych, którzy trafili do komisji wyborczych. Istnieje  kontrola społeczna. Urny są opieczętowane,” – powiedziała przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej.

Jarmoszyna uważa, że w ten sposób opozycja „przygotowuje się do porażki”.

„Żeby przygotować się do porażki należy zepsuć, oczernić reputację tych, którzy uczestniczą w wyborach. Oni zajmują się tym cały czas” – dodała w wywiadzie dla białoruskiej TV ONT.

Szefowa CKW przyznała również, że wybory są procesem „w pewnym sensie przewidywalnym”. W tym stwierdzeniu niema nic dziwnego, gdyż na Białorusi od ponad 20 lat w parlamencie nie zasiadał ani jeden poseł opozycji. Jarmoszyna uważa jednak, że „pewne siły” chcą wykorzystać wybory do swoich niecnych celów.

„I te wezwania, pokazują, że uczestnicy wydarzeń 2010 r. niczego nie nauczyli się nawet w więzieniu. I to znaczy, że znowu spróbują sprowokować jakieś akcje protestu. I to jest największy zagrożeniem. Ale z tym ostatnim sobie poradzimy. Wszystko jest pod kontrolą”- urzędniczka odniosła się do brutalnego rozbicia powyborczej demonstracji opozycji w 2010 r., po której doszło do masowych aresztowań i kilkanaście osób zostało skazanych na kary bezwzględnego więzienia.

Na Białorusi wybory do parlamentu odbędą się 11 września br.

Jb/ WWW.belsat.eu/pl/ WWW.belapan.com

Zobacz też
Komentarze