Szarkowszczyzna: dęby jako pamięć o polskich żołnierzach

Dęby upamiętniające polskich żołnierzy poległych w 1920 roku. Zdj. belsat.eu

Czy uda się godnie upamiętnić polskich żołnierzy poległych w 1920 roku? Z pomocą amerykańskich archiwów chcą się do tego przyczynić białoruscy krajoznawcy.

W tym roku mija 100. rocznica wojny polsko-bolszewickiej, której wiele wydarzeń miało miejsce na terenie współczesnej Białorusi. Po zwycięstwie w bitwie warszawskiej wojska polskie rozpoczęły ofensywę na wschód i 12 października 1920 r. zajęły Mińsk i Mołodeczno. Wieczorem tego samego dnia w Pałacu Schwarzkopfa w Rydze przedstawiciele Polski, Rosji i Ukrainy podpisali porozumienie o zawieszeniu broni i wstępnych warunkach pokoju. Rozpoczęły się negocjacje pokojowe, które zakończyły się podpisaniem 18 marca 1921 r. Traktatu Pokojowego w Rydze.

Śladem wojny były liczne pochówki polskich żołnierzy, zarówno zbiorowe, jak i indywidualne. Państwo polskie, które istniało na tych ziemiach do 1939 roku, starało się utrzymać je w należytym stanie, aby oddać hołd pamięci bohaterów tamtej wojny.

W 1936 roku kierownictwo lokalnego oddziału Związku Rezerwistów w Szarkowszczyźnie wystąpiło o pozwolenie na ponowne pochowanie szczątków pięciu poległych pochowanych w przydrożnych grobach w Czerwonym Dworze, Horodyszczu, Dębowej i Markach gminy szarkowskiej.

Notka z przedwojennej prasy. Materiały archiwalne.

Pozwolenie uzyskano i w tym samym roku na placu w Szarkowszczyźnie został wzniesiony pomnik bohaterów.

– Na szczycie pomnika umieszczono głaz granitowy z symbolem narodowym” – pisała o tym gazeta „Kurjer Wileński” w numerze 13 sierpnia 1936 roku.

Nie przetrwał długo. Trzy lata później ze Wschodu przybyli „wyzwoliciele”. Szarkowszczyzna znalazła się w nowo utworzonym obwodzie wilejskim Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. (Obecnie leży w witebskim). Pomnik Naczelnika Państwa Polskiego został zniszczony. Najprawdopodobniej dokonano tego przed 1941 r., jeszcze zanim wybuchła wojna między byłymi sojusznikami: nazistowskimi Niemcami a Związkiem Radzieckim.

Urodzony w 1933 roku Władysław Laskowski, mieszkaniec Szarkowszczyzny i miejscowy historyk wspomina, że już po wojnie zdewastowano pomnik Józefa Piłsudskiego, obok którego chodził do szkoły. Pozostałości tego pomnika do dziś leżą w Szarkowszczyźnie, na wybrzeżu Dzisny. Ale pomnika żołnierzy po wojnie już nie było.

Materiały archiwalne.

– Rosły tam trzy dęby, starsi mówili, że pochowano tu trzech polskich żołnierzy- wspomina Władysław Laskowski. – Wtedy jedno drzewo uschło i zostało ścięte, ale dwa dęby wciąż rosną. Od miejscowych usłyszano, że pomnik został wrzucony na rozkaz nowych władz do Dzisny, która płynie w pobliżu.

Teraz trudno wskazać miejsce pochówku: poza tymi dębami nic z niego nie zostało. Ale miejscowy historyk Kastuś Szytal, który odnalazł informacje o pogrzebie w starych polskich gazetach, ma nadzieję, że lokalizację da się ustalić – na podstawie zdjęć lotniczych wykonanych przez niemiecki wywiad w lipcu 1944 r.

Pozyskanie ich kopii się opóźnia, ponieważ epidemia koronawirusa wpłynęła na tryb działania amerykańskiego archiwum, w którym te obrazy są przechowywane. Mają być dostępne w przyszłym roku i wtedy, na podstawie tego zdjęcia będzie można wskazać lokalizację grobu.

Siedziba lokalnych władz w Szarkowszyźnie. Zdj. belsat.eu

Wówczas, jak zapowiada Szytal, będzie można zwrócić się do władz z prośbą o upamiętnienie tego miejsca krzyżem lub ponowne pochowanie szczątków bohaterów w innym miejscu. Nawet, jeśli w związku ostatnimi wydarzeniami na Białorusi oraz antyzachodnią i antypolską polityką polskich władz, trzeba będzie na to poczekać.

W Brasławiu i Miorach oddano cześć żołnierzom WP poległym w 1920 r.

Zmicier Łupacz, Alona Szabunia, cez/belsat.eu

Wiadomości