Rosyjscy politycy obwiniają Polskę o sprowokowanie II wojny światowej i umniejszanie roli ZSRR


Deputowani rosyjskiego parlamentu w mediach krytykują polskie władze za niezaproszenie Władimira Putnia na rocznicowe uroczystości, oskarżają Polaków o uległość wobec USA i twierdzą, że Polska była wręcz sojusznikiem Hitlera.

Szef rosyjskiej Dumy Państwowej – niższej izby parlamentu Wiaczesław Wołodin powiedział w niedzielę, że władze Polski „umniejszają rolę ZSRR” w II wojnie światowej i „upolityczniają rezultaty” tej wojny, a także „próbują przekreślić pamięć historyczną”.

Jak podała agencja TASS, Wołodin skomentował w ten sposób brak zaproszenia delegacji rosyjskiej na uroczystości w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

– Podejmując decyzję o umniejszeniu roli ZSRR, Rosji, w II wojnie światowej władze Polski demonstrują swoją niepełnowartościowość, upolityczniają rezultaty wojny i próbują przekreślić pamięć historyczną – powiedział Wołodin dziennikarzom w Moskwie i dodał, że jest to niedopuszczalne.

Szef Dumy oznajmił, że „działania władz polskich znieważają pamięć o ponad 600 tysiącach żołnierzy i oficerów, którzy zginęli za wyzwolenie Polski”.

– Władze Polski w żaden sposób nie zrozumieją, że zwycięstwo w II wojnie światowej nie ma zabarwienia politycznego. Bez względu na to, czy Rosja się komuś podoba, czy też nie, to jej decydująca rola w II wojnie światowej została uznana przez wszystkie narody świata, w tym państwa koalicji antyhitlerowskiej – powiedział Wołodin.

Wspomniał także o „krajach satelitach”, które – jego zdaniem – dziś „przeklinają” Rosję „tylko po to, by pochwalił je ich gospodarz”.

17 września 1939 r. dla Białorusi: wyzwolenie, zjednoczenie czy niewola? WIDEO PL

Z kolei deputowany Rady Federacji czyli wyższej izby parlamentu Franc Klincewicz skomentował w niedzielę słowa wiceszefa polskiego MSZ Szymona Szynkowskiego vel Sęka na temat niezaproszenia rosyjskiej delegacji. Słowa te wybiły w niedzielę liczne rosyjskie agencje i portale informacyjne.

Klincewicz, który zasiada w komisji obrony Rady Federacji, oznajmił, że chodzi o „narzuconą z zewnątrz interpretację wydarzeń” i wspomniał o „ideologu zza oceanu”. Deputowany powiedział agencji RIA Nowosti, że władze Polski zajęły się „wyrównywaniem rachunków” i że jest to „mierna polityka”.

W wywiadzie dla radia Goworit Moskwa ten sam deputowany oznajmił, mówiąc o sytuacji geopolitycznej 1939 roku, że „winna jest również sama Polska”.

– Wydarzenia roku 1939 i zachowanie Polski sprowokowały Niemcy do tego ataku. I wydarzyło się to, co się wydarzyło. Ich zdradziecka polityka przed rokiem 1939 sprawiła, że stało się to, co się stało – oznajmił Klincewicz.

1939. Białorusini też chcieli bić Niemca

Rosyjskie agencje informacyjne publikują w niedzielę głównie relacje z obchodów w Warszawie. RIA Nowosti stwierdziła w jednym z materiałów, że obchody „zapadną w pamięć przede wszystkim z powodu listy nieobecnych”, a „głównym nieobecnym” nazwała prezydenta Rosji Władimira Putina.

– Smutną datę obchodzić będą ci, którzy mają związek z 1 września – przedstawiciele Polski i Niemiec – stwierdza RIA w materiale opublikowanym w niedzielę rano.

Wspominając o miejscu obchodów – placu Piłsudskiego, RIA pisze, że Józef Piłsudski „przyjął z zadowoleniem dojście nazistów do władzy i miał niezłe relacje z liderami III Rzeszy”.

– Nie jest wykluczone, że biuro (Prezydenta RP Andrzeja Dudy) preferowało na uroczystość plac nazwany na cześć polityka, za rządów którego Niemcy i Polska były bliskie, przy czym Warszawa rozpatrywała Moskwę jako głównego wroga – głosi materiał rosyjskiej agencji.

1939. Białorusini walczyli do końca

jb/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze