Represje niszczą niezależne media. To już koniec Haziety Słonimskiej?

Redakcja Haziety Słonimskiej. Zdj. gs.by

Redaktor naczelna wydania przeprosiła dziś czytelników, że z powodu prześladowań nie mógł ukazać się jego najnowszy numer. Poinformowała, że w obawie przed prześladowaniami wyjechała za granicę.

– Szanowni czytelnicy i reklamodawcy, przepraszam za to, że Hazieta Słonimskaja z 11 listopada się nie ukazała. Musiałam opuścić Białoruś w obawie przed postępowaniem karnym – napisała Hanna Waładaszczuk w Facebooku.

9 listopada do redakcji Haziety Słonimskiej – jednego z ostatnich niezależnych wydań regionalnych na Białorusi – wkroczyła milicja. Funkcjonariusze skonfiskowali redakcyjny sprzęt, przez co nie udało się przygotować kolejnego numeru. Milicja „odwiedziła” też w domu redaktorkę naczelną. W tym samym celu.

– Na podstawie jakieś lipnej sprawy o rzekomych obrazach w kanałach na Telegramie przedstawiciele resortów siłowych przyjechali najpierw do założyciela gazety, a potem do redakcji i skonfiskowali wszystkie komputery oraz karty sim i karty pamięci – komentował to wówczas Barys Harecki, rzecznik niezależnego Białoruskiego Zrzeszenia Dziennikarzy (BAŻ). – Wyobrażacie sobie, co to znaczy dla gazety? To znaczy narazić gazetę na całkowite zaprzestanie działalności.

Tajniacy w redakcji gazety Narodnaja Wola. Cały nakład skonfiskowany

cez/belsat.eu

Wiadomości