„Ręce precz od szamana Saszy”. Protest w Jakucku


Zdj. Azh.kz

W Jakucji, republice Federacji Rosyjskiej, odbyła się pikieta w obronie Aleksandra Gabyszewa. Ogłosił się on szamanem i zamierzał wygonić „ciemne siły” z Kremla. Zgromadzeni żądali uwolnienia „szamana Saszy”, który jest podejrzany o ekstremizm.

Po zatrzymaniu we wrześniu Aleksandr Gabyszew został uznany za niepoczytalnego. Jego adwokaci podają w wątpliwość wyniki ekspertyzy psychiatrycznej, której go poddano.W pikiecie, która odbyła się w Jakucku, wzięło udział kilkadziesiąt osób – około 45 według lokalnego MSW, a około siedemdziesięciu według mediów niezależnych. Uczestnicy wiecu żądali przestrzegania konstytucji gwarantującej obronę swobód obywatelskich. Nie doszło do zatrzymań.

Gabyszew został zatrzymany 19 września w Buriacji, republice w azjatyckiej części FR. Od marca, po ogłoszeniu się szamanem, wędrował z Jakucji w kierunku Moskwy wzdłuż tras samochodowych. Zapowiadał, że w 2021 roku zamierza w stolicy Rosji, na Placu Czerwonym, dokonać obrzędu wygnania prezydenta Władimira Putina, którego uważa za reprezentanta „ciemnych sił”.

Po drodze przyłączali się do niego zwolennicy. Gdy Gabyszew dotarł do Buriacji, delegacja tamtejszych szamanów zarzuciła mu, że głosi wojownicze hasła, co jest sprzeczne z zasadami szamanizmu. Później podczas wędrówki został uprowadzony z obozowiska przez zamaskowanych napastników, po czym poinformowano o jego zatrzymaniu. Policja w Buriacji podała, że Gabyszew popełnił przestępstwo w Jakucji, a według mediów wszczęto wobec niego sprawę karną dotyczącą wezwań do ekstremizmu. Gabyszewa poddano ekspertyzie psychiatrycznej i uznano go za niepoczytalnego, choć niemal natychmiast odwołał on zgodę na przeprowadzenie badania.

Rosja: uprowadzono szamana, który chciał wypędzić z Moskwy Putina

jb/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze