Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju – prywatyzacja na Białorusi za wolna


Bank oczekuje od władz Białorusi postępów w działaniach prywatyzacyjnych. W przeciwnym razie, bank może zmienić swoją strategię pracy z białoruskimi zakładami państwowymi – twierdzi tut.by.

Minister gospodarki Białorusi Dzmitryj Kruty spotkał się niedawno z prezesem banku Sumą Chakrabarti. Ministerstwo przekazało mediom, że Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju jest zainteresowany przebiegiem procesu prywatyzacji białoruskich banków i przedsiębiorstw. Będzie od tego zależeć nowa strategio EBOR dla Białorusi na lata 2020-2023.

SumaChakrabarti, prezes EBOR. Zdjęcie: COSTAS BALTAS / Reuters / Forum

Poprzednia strategia współpracy była zatwierdzona w 2016 roku. Pozwoliła ona na szerszą współpracę banku z białoruskim sektorem państwowym. Dzięki temu w 2018 roku EBOR zainwestował na Białorusi rekordowe 360 milionów euro. W 2019 roku wielkość wsparcia może być jeszcze większa – władze w Mińsku czekają na środki na budowę dróg, mostów i oczyszczalni.

Jednak w sferze prywatyzacji doszło do zastoju. Przez cztery ostatnie lata bank europejski negocjował nabycie kontrolnego pakietu akcji Biełinwestbanku. Latem bieżącego roku władze EBOR i władze w Mińsku nie mogły dojść do porozumienia w kwestii ceny. Do negocjacji włączyła się też konkurencja – Euroazjatycki Bank Rozwoju.

– To jasne, że EBOR jest niezadowolony z tego, jak realizowane są projekty przedprywatyzacyjne na Białorusi – powiedziało źródło tut.by. – Według ostatnich informacji, EBOR złożył Biełinwestbankowi jeszcze jedną propozycję. Ale sprawa nie tylko w tym. Wciąż nie sfinalizowano wykupu przez EBOR pakietu państwowego w Pryorbanku (ok. 6 proc. za 17 mln euro). A gdy projekty, w które wkłada się wiele sił i środków, nie są realizowane, to wiadomo, że akcjonariusze są gotowi na podjęcie niepopularnych decyzji. Tym bardziej, że są też inne perspektywiczne regiony do inwestowania – mówi źródło tut.by.

Białoruś nie dostanie kredytu od sterowanej z Moskwy Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej

ii,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze