Prezydent Kirgistanu ustąpił z urzędu

Sooronbaj Dżeenbekow ogłosił, że ustępuje z urzędu prezydenta. Jak wyjaśnił, robi to, by uniknąć rozlewu krwi i dalszej destabilizacji sytuacji w kraju.

Sooronbaj Dżeenbekow już wcześniej zapowiadał, że zrezygnuje po tym, gdy utworzony zostanie nowy rząd. Wczoraj zatwierdził wybór nowego premiera Sadyra Dżeparowa, uwolnionego z więzienia przez demonstrantów podczas protestów 5 października. Jak oświadczył prezydent, powołanie nowego rządu nie zmniejszyło napięć i „agresji” ze strony opozycji, a sytuacja bliska jest wojny.

– Dla mnie pokój w Kirgistanie […] jest ponad wszystko […] Nie będę trzymał się władzy. Nie chcę przejść do historii Kirgistanu jako prezydent, który przelał krew i strzelał do swoich obywateli. Dlatego zdecydowałem się ustąpić z urzędu – powiedział.

Kirgistan: po protestach wybrano nowego premiera

Ustąpienie Dżeenbekowa jest następstwem kryzysu, który zaczął się od wyborów parlamentarnych 4 października. Uczestnicy demonstracji, zarzucający prezydentowi fałszerstwa wyborcze i kupowanie głosów, wtargnęli do pałacu prezydenta i zmusili go do ucieczki. Centralna komisja wyborcza anulowała potem wyniki wyborów.

Kirgiski patent na demokrację: od rewolucji do rewolucji

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości