Polska sfinansowała projekt żeglarski na Białorusi


fot. prof1by

Hotelik dla instruktorów żeglarstwa i sportowców otwarto w Brasławiu w obwodzie witebskim w ramach małych grantów ambasady RP w Mińsku. Projekt Polskiej Pomocy obejmuje szkolenia dla instruktorów żeglarstwa. W sumie kosztował prawie 50 tys. euro.

Hotel z logo „Polskiej Pomocy” stanął przy jednej z centralnych ulic w położonym nad jeziorami Brasławiu na północy Białorusi.

Jest to druga część polskiego projektu rozwojowego: w ubiegłym roku ambasada RP wraz z miejscowymi wadzami otworzyła nad jeziorem Drywiaty szkółkę żeglarską dla dzieci i sfinansowała zakup m.in. 15 łódek i budowę hangaru.

– To dowód, że pracujemy poważnie i dotrzymujemy słowa, realizujemy wspólne plany – mówił charge d’affaires RP na Białorusi Marcin Wojciechowski. Cieszymy się, że dzięki Polskiej Pomocy Brasław otrzymuje nowe możliwości rozwoju – dodał.

– Kiedyś to było marzenie, a dzisiaj to już realność – mówił przewodniczący władz rejonowych Uładzimir Dranieuski o zrealizowanym przez Polskę projekcie szkółki żeglarskiej. Podkreślał, że zarówno szkółka, jak i hotel dla sportowców przyczynią się do rozwoju żeglarstwa i turystyki w regionie.

– Bardzo zależy nam właśnie na rozwoju szeroko rozumianej turystyki – powiedział PAP Uładzimir Ciarencjeu, przedstawiciel władz obwodowych z Witebska. – Dlatego cieszymy się z kontynuacji tego wspólnego projektu. Z infrastruktury na bazie szkółki będą teraz mogły korzystać nie tylko dzieci, ale także instruktorzy i sportowcy spod Brasławia.

Podkreślił, że współpraca między Białorusią i Polską ma wymiar głębszy niż czysto materialny.

– Kiedyś istniała tu szkoła żeglarska (w latach 30. XX w. w czasach II RP – Belsat.eu) – powiedział urzędnik.

Brasławszczyzna w okresie dwudziestolecia międzywojennego znajdowała się w granicach II RP. Jest to to region słynący z jezior i pięknej przyrody. W tamtych czasach był to ważny ośrodek żeglarski.

Pojezierze Brasławskie to jedna z potencjalnych największych atrakcji turystycznych na Białorusi, jednak do przyciągnięcia większej liczby turystów konieczne jest rozbudowanie miejscowej infrastruktury.

Stanisłau Astanouka z rejonowego wydziału edukacji, sportu i turystyki powiedział, że stopniowo poprawia się miejscowa oferta turystyczna i rośnie liczba osób odwiedzających okolice. W ubiegłym roku było to 30 tys. turystów.

– Dla 10-tysięcznego Brasławia oznacza to, że latem liczba mieszkańców zwiększa się niemal dwukrotnie – stwierdził.

Przyznał, że ciągle niezbędne jest inwestowanie w infrastrukturę, ale pewne pozytywne zmiany już miały miejsce.

– Jesteśmy rekordzistami na Białorusi pod względem liczby gospodarstw agroturystycznych. Od 2015 r. ich liczba wzrosła z ok. 200 do ponad 300 – podkreślił urzędnik.

Miejscowi urzędnicy podkreślali także, że jako region położony blisko granicy (z Łotwą i Litwą) Brasławszczyzna skorzystałaby z wprowadzenia ruchu bezwizowego podobnego do tego, który funkcjonuje w części obwodu grodzieńskiego na zachodzie kraju i umożliwia przekraczanie bez wizy granicy lądowej z Polska i Litwą.

Czytajcie więcej:

Do Brasławia mogą przyjeżdżać bez wizy turyści, którzy przylecieli samolotem do Mińska. Osoby podróżujące drogą lądową muszą mieć wizy.

Na utworzenie szkółki żeglarskiej polskie MSZ wydało prawie 100 tys. euro. Drugi etap projektu był wart blisko 50 tys. euro. Partnerem projektu realizowanego w ramach Polskiej Pomocy były władze rejonowe w Brasławiu oraz Rotary Club z Mińska.

Polscy dyplomaci obecni na uroczystości w Brasławiu złożyli kwiaty i zapalili znicze na miejscowym cmentarzu, gdzie znajduje się kwatera polskich żołnierzy poległych w wojnie z Rosją sowiecką 1920 r.

jb/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze