Policja w fundacji i telewizji Nawalnego

Do moskiewskiego biura Fundacji Walki z Korupcją (FBK), założonej przez opozycjonistę Aleksieja Nawalnego, przyszła policja. Przeprowadzono tam przeszukanie – poinformował Iwan Żdanow, dyrektor organizacji.

Uwan Żdanow wyjaśnił, że rewizja może być związana z decyzją sądu o wyegzekwowaniu z FBK kwot, których domaga się od fundacji biznesmen Jewgienij Prigożyn, przyjaciel Władimira Putina.

Współpracownik Aleksieja Nawalnego poinformował, że przed biurem fundacji dyżurują funkcjonariusze OMON-u, czyli sił specjalnych policji.

Prawniczka FBK Lubow Sobol napisała na swoim Twitterze, że policja przyszła też do studia transmitowanego w internecie programu Nawalny LIVE. Sobol opublikowała nagranie wideo, na którym widać, jak zamaskowani funkcjonariusze nie pozwalają jej wejść do studia.

Potem redakcja Nawalny LIVE poinformowała, że policja zabrała ze studia prywatny i służbowy sprzęt informatyczny.

Nawalny napisał w komunikatorze Telegram, że zgodnie z jego przewidywaniami „jedynym skutkiem prawnym” próby jego otrucia stało się nasilenie presji na założoną przez niego fundację.

W lipcu br., zanim Nawalnego próbowano otruć, opozycjonista zapowiedział, że zlikwiduje FBK z powodu wysokości grzywien nałożonych na fundację przez sąd.

Z pozwem do sądu zwróciła się przeciw organizacji Nawalnego firma Moskiewski Uczeń, wiązana z Prigożynem, biznesmenem nazywanym przez media „kucharzem Putina”. Sąd uznał, że fundacja dopuściła się w swoim śledztwie dziennikarskim zniesławienia tej firmy. Później Prigożyn wykupił od Moskiewskiego Ucznia prawa do roszczeń wobec opozycjonisty.

Fundacja Walki z Korupcją ujawnia schematy korupcyjne łącznące rosyjski biznes z najwyższymi władzami w państwie.

Nawalny kpi z Putina: Nowiczoka uwarzyłem sobie w kuchni

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości