Mińsk: KGB odwiedza wieczorem pracownika Biełsatu


Do mieszkania Alesia Marczanki, pracownika działu promocji kanału w czwartek wieczorem przyszło dwóch „smutnych panów”.

Z lewej: Aleś Marczanka. współpracownik działu promocji TV Biełsat

Marczanka opowiada, że wczoraj zadzwonił do niego mężczyzna i zaprosił go na wizytę w siedzibie KGB.

– Gdy poprosiłem, żeby przysłali mi oficjalne wezwanie, powiedział mi: „Nie chce pan po dobroci? Zrobimy po złości?”.

Gdy Marczanka pojechał do biura kanału, by poradzić się, co robić, jego mieszkanie odwiedziło dwóch tajniaków. Nie zastawszy tam szukanej osoby, odjechali. Przestraszona niespodzianym najściem żona współpracownika Biełsatu nie zanotowała nazwisk wieczornych gości.

Zdaniem Marczanki wizyta kagiebisów jest związana z jego podróżą służbową do Mohylewa w towarzystwie wiceszefa kanału Aleksego Dzikawickiego.

– Myślę, że ich interesuje bardziej Alaksiej, a mnie chcieli nieoficjalnie na ten temat zapytać – dodaje Marczanka.

jb belsat.eu

Zobacz też
Komentarze