Milicja poluje na dyrygentki

Białoruskie służby zatrzymały kolejną dyrygentkę chóralną. Jak pisze niezależny portal Nasza Niwa, może to być związane z działalnością tzw. “lotnych chórów”, które w miejscach publicznych wykonują pieśni patriotyczne.

Nocy z 2 na 3 listopada przed sklepem Hipo w osiedlu rolniczym Lasny pod Mińskiem milicja zatrzymała Taccianę Hałuzę. Funkcjonariusze w cywilnych ubraniach przewieźli ją na posterunek w Borowlanach, skąd bus z OMONem zabrał ja w nieznanym kierunku. Mąż artystki nie został zatrzymany, jednak milicjanci nie chcieli mu powiedzieć, gdzie zabierają jego żonę i zatrzasnęli drzwi samochodu.

Zatrzymana dyrygantka Tacciana Hałuza. Zdjęcie: Nasza Niwa

Tacciana Hałuza to znana dyrygentka chóralna, wykładowczyni Mińskiego Państwowego Kolegium Artystycznego, uczennica profesora Wiktara Roudy. Jest matką dwojga niepełnoletnich dzieci.

Wcześniej milicja zatrzymała dyrygentkę chóru Concordia Halinę Kazimirouską. Artystka spędziła cztery doby w areszcie śledczym przy ulicy Akreścina, który w ciągu trzech ostatnich miesięcy zasłużył sobie na miano katowni. Kobieta trafiła do jednej celi z docent Natalla Duliną, wykładowczynią Mińskiego Państwowego Uniwersytetu Lingwistycznego skazaną za udział w proteście studentów.

Dyrygentka Halina Kazimirouskaja spędziła w areszcie cztery doby. Zdjęcie: Nasza Niwa

Jak twierdzi niezależny portal Nasza Niwa białoruska milicja poluje na dyrygentki szukając osób kierujących “lotnymi chórami”. To zespoły wokalne, które w maskach i kapturach wykonują w miejscach publicznych utwory patriotyczne. Ich repertuar to “zakazane pieśni” – opozycyjne protest songi i alternatywne hymny, takie jak: “Boże wszechmogący”, “Pogoń”, “Wyjdziemy zwartymi szeregami” (hymn Białoruskiej Republiki Ludowej), ale także “Mury” i “Chcemy zmian”.

Podejrzewać można, że w “lotnych chórach” występują muzycy Filharmonii Narodowej, którzy dołączyli do protestów już na początku sierpnia. Według Naszej Niwy anonimowe koncerty przejdą do historii kultury Białorusi i Europy.

Białoruscy muzycy są jedną z grup zawodowych prześladowanych za wyrażanie przekonań. Artyści są nie tylko aresztowani, ale też zwalniani z pracy. Dziś przeciwko prześladowaniom zaprotestowało 188 pracowników Wielkiego Teatru Opery i Baletu. Nagrali oni apel wideo, w którym wstawili się za zwolnionymi kolegami.

– Nasz zespół jest okaleczany. Wyrywa się z niego błyskotliwych, niezastąpionych ludzi – podkreślili muzycy.

Od sfałszowania wyborów prezydenckich na Białorusi do aresztów trafiło ok. 17 tysięcy osób, przeciwko tysiącu wszczęto sprawy karne. Do szpitali trafiło ponad tysiąc ofiar pacyfikacji protestów i tortur. Według Centrum Obrony Praw Człowieka “Wiasna” takiej skali przemocy Europa nie widziała od dziesięcioleci.

“Czegoś takiego nie było od czasów Stalina”. Szef “Wiasny” o represjach na Białorusi

pj/belsat.eu

Wiadomości