Łukaszenka o pandemii: wirus chyba osłabł, ale pamiętajmy o drugiej fali

Podczas dzisiejszej narady u prezydenta. Zdj. president.gov.by

Może to nieszczęście nas ominie, ale nie wolno się rozluźniać – apeluje prezydent.

Podczas dzisiejszej narady Alaksandr Łukaszenka powiadomił, że ustabilizowała się trudna do tej pory sytuacja w Witebsku. A już za miesiąc – uda się tam całkiem opanować sytuację z zachorowaniami. Podobna sytuacja, jak zapewniał prezydent, jest w Mińsku.

– Jeśli tak, to zostają tylko dwa obwody – brzeski i homelski, które powinniśmy kontrolować. One później przystąpiły do tego procesu i specjaliści uważają, że później też z niego wyjdą. Gdzieś o tydzień – oznajmił.

Od początku epidemii na Białorusi zmarło 199 osób

Zapewnił też, że codziennie rano i wieczorem jest informowany o sprawach związanych z walką z koronawirusem. Podzielił się też najnowszymi posiadanymi przez siebie danymi:

– Ciężkich [przypadków] jest mniej. Chyba jednak wirus osłabł i jego współczynnik reprodukcji jest już nie taki. Ale przy tym powinniśmy pamiętać o drugiej fali – ostrzegł.

Zauważył przy tym co prawda, że „nikt nie wie, że ona będzie i kiedy będzie” – być może jesienią i zimą. Trzeba się jednak do niej poważnie przygotowywać.

– Może to nieszczęście nas ominie, tym niemniej nie wolno się rozluźniać – wezwał prezydent oficjalnie poświęconej „aktualnym zagadnieniom społeczno-gospodarczym i politycznym” kraju.

„Jest kłamstwo i jest statystyka”. Epidemiolog tłumaczy, czy Białoruś ukrywa ofiary epidemii

sk, cez/belsat.eu

Wiadomości