Ławrow potępia „bezprecedensowe wzmacnianie potencjału NATO” u granic Rosji


Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow zarzucił we wtorek Sojuszowi Północnoatlantyckiemu, że zwiększa swój potencjał wojskowy u granic Rosji „wielokrotnie i w sposób bez precedensu”. Ławrow mówił m.in. o ćwiczeniach NATO na Morzu Czarnym i Bałtyku.

Na wspólnej konferencji prasowej z szefem MSZ Finlandii Timo Soinim rosyjski minister powiedział, że „bezprecedensowe wzmacnianie potencjału NATO” to „fakty, których nie można nie dostrzegać”.

Siergiej Ławrow wymienił wzmacnianie „potencjału i infrastruktury wojskowej oraz wojsk” Sojuszu Północnoatlantyckiego. Zarzucił także NATO, że „wielokrotnie zwiększyło” liczbę ćwiczeń wojskowych, „zarówno na Bałtyku, na Morzu Czarnym, jak i w powietrzu”.

Rosja przechwyciła amerykański samolot zwiadowczy nad Bałtykiem

Oskarżył również NATO, iż nie zobowiązało się do tego, by jego samoloty wojskowe włączały transpondery, choć Rosja – jak zaznaczył – podnosiła tę kwestię na posiedzeniach Rady Rosja-NATO.

– Oni w Radzie Rosja-NATO wolą zajmować się polemiką wokół swojej interpretacji wydarzeń na Ukrainie po tym, gdy poparli tam przewrót antypaństwowy – oświadczył Ławrow.

Zarzucił także krajom zachodnim, że nie reagują na propozycje Rosji, „by rozpocząć poważną, profesjonalną, a nie krzykliwą rozmowę o cyberbezpieczeństwie”.

Rosjanie zbroją obwód kaliningradzki, by wywierać presję na Polskę i NATO

Soini zaznaczył na konferencji prasowej, że Finlandia jest zaniepokojona zakłóceniami, do których doszło w zeszłym roku w funkcjonowaniu systemu GPS. Podkreślił, że był to temat jego rozmów z Ławrowem i że strona fińska „zwróciła się z prośbą o przedstawienie informacji o tym, z czym mogły być związane tego rodzaju przeszkody”.

Ławrow oznajmił, że rosyjscy wojskowi są gotowi do rozmów na ten temat tylko pod warunkiem, że druga strona „odejdzie od zasady z wysokim stopniem prawdopodobieństwa (chodzi o ocenę, iż za zakłócenia najprawdopodobniej odpowiada Rosja – PAP) i zajmie się poważną, jak dorośli, rozmową”.

Norwegia i Finlandia oskarżają Rosję o to, że jej wojska rozmieszczone w Arktyce zakłócały sygnał GPS podczas ćwiczeń NATO Trident Juncture między 16 października a 7 listopada zeszłego roku. Manewry te były największymi ćwiczeniami NATO od końca zimnej wojny; wzięło w nich udział ok. 50 tys. żołnierzy z 31 państw NATO i krajów partnerskich. Finlandia i Szwecja nie należą do Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale ich żołnierze również uczestniczyli w manewrach.

Rosyjskie zagrożenie w Arktyce. Ruszają największe manewry NATO od czasów zimnej wojny

pj/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze