Kola Łukaszenka udzielił pierwszego w życiu wywiadu. Rozmawiał z 11-letnim rosyjskim dziennikarzem


Jedenastoletni Jewgienij Griszyn spod Władywostoku specjalnie przyleciał do najmłodszego syna prezydenta Białorusi, by przeprowadzić z nim wywiad. 

Materiał ze spotkania pokazał się na kanale Biełaruś 1 wieczorem 25 grudnia. W sobotnim wydaniu Panaramy opowiedziano o młodym dziennikarzu ze wsi Artiomowski na Dalekim Wschodzie Rosji i szczegółach spotkania z prezydenckim synem.

Jewgienij marzył o zrobieniu materiału o Białorusi. Była to jego pierwsza zagraniczna delegacja. Ze zdjęć Panaramy wynika, że jedenastoletni gość z Rosji uczestniczył w spotkaniu choinkowym w prezydenckim Pałacu Republiki i zagrał w hokej z Alaksandrem Łukaszenką. Z kolei Kola przewiózł młodego dziennikarza na elektrycznym traktorze, uczył jazdy na nartach, pokazał prezydenckie gospodarstwo i poczęstował go mlekiem. Jewgienij zapytał Kolę między innymi, czy chce zostać dziedzicem swojego ojca. Łukaszenka junior jednak “nie bardzo chce zostać prezydentem”.

Świat zobaczył Kolę po raz pierwszy, gdy chłopiec miał 3-4 lata. Od tego czasu dziecko systematycznie towarzyszy ojcu podczas zagranicznych wizyt i oficjalnych spotkań. Choć nie można zapominać o tym, że ostatnio pojawia się w świetle fleszy coraz rzadziej.

Chłopca nie było przy ojcu podczas majowej wizyty Łukaszenki w Kazachstanie i Uzbekistanie, ani podczas Zjazdu Wszechbiałoruskiego, ani na finale “Miss Białorusi 2016”, ani nawet podczas obchodów Dnia Niepodległości, gdzie zazwyczaj wojskowym mundurze przyjmował paradę wraz z ojcem. Oprócz spotkania z amerykańskim aktorem Stevenem Seagalem i spotkania przedwyborczego ojca podczas tegorocznych wyborów, młodszy Łukaszenka w tym roku praktycznie nie pokazywał się publicznie.

DR, belsat.eu