KGB przedstawiło Babaryce materiały jego sprawy

Były prezes Biełgazprombanku i niedoszły kandydat na prezydenta Białorusi Wiktar Babaryka został dziś zapoznany z materiałami swojej sprawy. W ubiegłym tygodniu KGB zakończyło postępowanie przygotowawcze. Jak informuje jego adwokat, Babaryce nie zaproponowano wyjścia na wolność.

Wcześniej przebywający na emigracji w Polsce członek białoruskiej opozycyjnej Rady Koordynacyjnej Paweł Łatuszka powiedział, że służby mogą zaproponować Wiktarowi Babaryce i jego synowi Eduardowi emigrację na Cypr. Według źródeł opozycjonisty białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka miał o tym dyskutować z szefem rosyjskiego MSZ Siergiejem Ławrowem podczas jego wizyty w Mińsku. Na wywiezienie swojego przeciwnika z kraju miał nalegać sam Łukaszenka.

Według jednej z wersji Babaryka nie znajduje się już w areszcie śledczym KGB. Zaprzeczył temu adwokat finansisty Dzmitryj Łajeuski.

– Dziś rano, 30 listopada 2020 roku, obrońcy zapoznawali się wraz z Wiktarem Babaryką z materiałami sprawy. Miało to miejsce w Mińsku. Wiktar Dzmitryjewicz, jak i przed weekendem, znajduje się pod strażą. Żadne propozycje uwolnienia go nie padły. Pracujemy nad obroną przed nieuzasadnionymi i niezgodnymi z prawem oskarżeniami – poinformował na Facebooku adwokat.

Wiktar Babaryka został wraz z synem Eduardem zatrzymany 18 czerwca, gdy wieźli listy podpisów pod kandydaturą finansisty w wyborach prezydenckich, których w tym momencie był faworytem. Byłemu prezesowi Biełgazprombanku zarzucono przestępstwa skarbowe: przyjmowanie łapówek, kierowanie zorganizowaną grupą oraz pranie dużych sum nielegalnie pozyskanych pieniędzy.

Po zamknięciu niedoszłego kandydata na prezydenta w areszcie śledczym KGB, na czele jego sztabu wyborczego stanęła Maryja Kalesnikawa, która wsparła Swiatłanę Cichanouską. Kalesnikawa także została zatrzymana przez KGB. Wraz z Babaryką obrońcy praw człowieka uznali ich za więźniów politycznych.

Kalesnikawa: żyjemy w państwie policyjnym

pj/belsat.eu

Wiadomości