„Intermarium”: już wkrótce nowy program publicystyczny Biełsatu

Wywiad

Tematyką programu Pawła Mażejki będą trudne pytania dotyczące wspólnej historii narodów zamieszkujących nasz region.

Litwini zawłaszczyli sobie Wielkie Księstwo Litewskie, a Polacy Rzeczpospolitą? Co oznaczała dla Białorusinów przymusowa rusyfikacja? O spornych kwestiach – w tym wzajemnych krzywdach historycznych – będą dyskutować historycy z różnych krajów.

Premierowy odcinek programu ukaże się 25 marca o 21:15 (19:15 czasu polskiego) i będzie poświęcony 100. rocznicy proklamowania Białoruskiej Republiki Ludowej. A już teraz rozmawiamy z prowadzącym „Intermarium” – Pawłem Mażejką.

– W Biełsacie są już „Zagadki białoruskiej historii”. Po co jeszcze jeden program historyczny?

Potrzebujemy dyskusji z sąsiadami o bolesnych tematach naszej wspólnej historii. Żaden z narodów nie wyszedł z XX wieku nieskalany. Krzywd historycznych wystarcza dla wszystkich.

Czasem nie możemy zrozumieć, dlaczego ten czy inny naród zachowuje się tak, a nie inaczej. Dlaczego nie lubi, a nawet nienawidzi sąsiada, z którym długo żył w jednym państwie.

Ale wspólna historia, jakkolwiek byłaby czasem dla nas nieprzyjemna, nie powinna nas dzielić. Obserwujemy dziś, jak trudno buduje się zrozumienie pomiędzy Polakami a Ukraińcami, Polakami a Litwinami, Węgrami a Ukraińcami. Trudno również dlatego, że jest strona rosyjska – zainteresowana tym, aby narody te były skonfliktowane.

Na planie zdjęciowym pierwszego odcinka „Intermarium”. Zdj. belsat.eu

– Jakie tematy najbardziej przyczyniają się do skłócenia Białorusinów z sąsiadami?

– Kresy, traktat ryski, rusyfikacja i polonizacja. Powstania i bohaterowie wszystkich czasów. „Leniny, Staliny i Dzierżyńscy”. 17 września, ZSRR, Cerkiew unicka, katolicyzm i prawosławie. Represje, Białoruska Republika Ludowa i BSSR. Bohaterowie ruchów antybolszewickich, partyzantki narodowe z czasów ostatniej wojny, II wojna światowa i Wielka Wojna Ojczyźniana.

To tylko niektóre z tematów, na które my, Białorusini mamy odmienne poglądy nie tylko niż nasi sąsiedzi, ale też we własnym społeczeństwie, wewnątrz Białorusi.

Paweł Mażejka i historyk Nina Stużynskaja podczas dyskusji w programie „Intermarium”. Zdj. belsat.eu

– Są dwa podejścia do traum historycznych. Pierwsze apeluje do pozostawienia ich w przeszłości, ponieważ dyskusje nic nie zmienią. Nie przywrócą życia ofiarom, a tylko otworzą zapomniane groby i stare rany.

– I jest drugie podejście: rozmawiać. Szczerze i otwarcie – o problematycznych okresach naszej wspólnej historii. Nie chować, nie ukrywać problemu. Wzajemne krzywdy i urazy nie powinny nas osłabiać. Mamy do nich prawo, podobnie jak inne narody. A rozmawiając o naszej przeszłości spokojnie i szczerze, nie pozwolimy temu historycznemu balastowi ciągnąć nas z powrotem. I całkiem możliwe, że nie powtórzymy błędów z tej przeszłości. I nie pozwolimy, aby kiedyś nasi nieprzyjaciele otworzyli puszkę Pandory.

Większość naszych sąsiadów zaczęła wyciągać z szaf historyczne szkielety. Na Białorusi ten proces nawet się nie zaczął.

Czemu by więc nie zrobić tego w Biełsacie? Mówić o swoich krzywdach i traumach z historii i słuchać o krzywdach i traumach innych narodów. „Intermarium” to w znacznym stopniu program terapeutyczny.

Uczestnicy dyskusji w pierwszym odcinku „Intermarium”. Zdj. belsat.eu

– Intermarium, czyli Międzymorze było projektem Piłsudskiego, który po I wojnie światowej chciał utworzyć konfederację państw na obszarze od Morza Czarnego do Bałtyckiego. Czemu zapożyczyliście tę nazwę?

– Nazwę zaproponował jeszcze Michał Aniempadystau. Myśleliśmy o debatach na temat historycznych losów Białorusi i jej sąsiadów, ponieważ dziś na tematy częściej wypowiadają się w telewizji propagandyści „russkiego mira”. A przecież region, o którym chcemy mówić, był kiedyś nazywany właśnie Międzymorzem.

Rozmawiała Inha Astraucowa, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze