Duński turysta przeszedł z Polski na Białoruś po torach


Na pogranicznej stacji kolejowej Bruzgi 23 maja do aresztu trafił 24-letni Duńczyk, który nielegalnie przekroczył polsko-białoruską granicę, idąc od strony Kuźnicy Białostockiej.

O sprawie poinformował Komitet Pograniczny Białorusi. Wędrowiec, który zdołał się zagłębić w białoruskie terytorium jedynie na 100 m, pochwalił się pogranicznikom, że szedł na piechotę do Mińska w celach turystycznych. Był nawet nieźle w do tego przygotowany – miał ze sobą mapy Białorusi i Rosji. Nieco gorzej było z dokumentami podróżnymi. Ważność jego paszportu skończyła się dwa lata temu.

Duńczyk został zatrzymany do czasu potwierdzenia tożsamości. Wszczęto przeciwko niemu sprawę o wykroczenie – złamanie zasad przekraczania granicy Białorusi.

Na Białorusi istnieje możliwość przekraczania granicy w trybie bezwizowym i przebywania w regionach przygranicznych (okolicach Grodna i Brześcia) do 10 dni. Trzeba jednak wykupić w jednym z autoryzowanych biur podróży przepustkę i ubezpieczenie zdrowotne. Załatwia się to jednak przez internet, co stanowi znaczne ułatwienie w porównaniu do czasochłonnej procedury wizowej.

Jeszcze łatwiej dostać się na Białoruś samolotem poprzez lotnisko w Mińsku. W takim przypadku wystarczy tylko wykupić na miejscu ubezpieczenie i cieszyć się pobytem na Białorusi nawet do 30 dni.

Na Białoruś bez wizy – aż na miesiąc!

jb/ belsat.eu wg gpk.gov.by

Zobacz też
Komentarze