„Był gotowy do wyjazdu”. Dziennikarza Biełsatu zabrano do aresztu

Nasz korespondent z Pińska Wiktar Jaraszuk został skazany za “udział w nielegalnej demonstracji”, którą relacjonował. Od początku protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich dziennikarze Biełsatu zostali łącznie skazani na 300 dni aresztu.

Wiktar Jaraszuk relacjonował dla Biełsatu protest w stolicy Polesia, po czym milicja oskarżyła go o udział w nielegalnym zgromadzeniu (art. 23.34 Kodeksu Wykroczeń). Dokumenty jego sprawy były przez sąd dwukrotnie odsyłane milicji do poprawki i dopiero za trzecim razem, 6 października, Wiktar został skazany na 10 dni aresztu. Skorzystał on z przysługującego mu prawa do zaskarżenia wyroku.

Wiktar Jaraszuk w sądzie rejonowym w Pińsku. 6.10.2020 r. Zdjęcie: belsat.eu

Proces apelacyjny odbył się 19 października w Brzeskim Sądzie Obwodowym bez udziału dziennikarza. 22 października dowiedział się, że sąd nie uznał jego racji, więc powinien w każdym momencie być gotowy na zabranie go do aresztu. Ten moment nastąpił dziś. Gdy pod jego dom przyjechała milicja, dziennikarz był już “przygotowany do wyjazdu”, jak informuje jego współpracownik. Funkcjonariusze byli nawet na tyle mili, że pozwolili mu się przebrać. Torba z rzeczami do aresztu była już od dawna spakowana.

Wiktar Jaraszuk nie jest jedynym dziennikarzem Biełsatu przebywającym obecnie w areszcie. Od 18 października za kratami przebywa Aleś Lubianczuk, którego milicja zatrzymała podczas Marszu Partyzantów w Mińsku. Następnego dnia został skazany za udział w nielegalnym zgromadzeniu. Sądzia Alena Żywica skazała go na 15 dni aresztu. 22 października został przewieziony do aresztu w Baranowiczach.

12 października na 15 dni aresztu, także za udział w nielegalnym zgromadzeniu, został skazany nasz korespondent z Mohylewa Alaksandr Sidareuski. Sąd obwodowy rozpatrzył jego apelację negatywnie. W każdym momencie dziennikarz może trafić za kraty.

Od sfałszowanych wyborów prezydenckich na współpracowników Biełsatu wywierana jest ogromna presja. Na kary grzywny i aresztu skazano już kilkudziesięciu naszych dziennikarzy, którym łącznie zasądzono prawie 300 dni odsiadki.

Skazywanie dziennikarzy za udział w proteście jest sprzeczne z białoruskim prawem. Zgodnie z ustawą o mediach osoba relacjonująca wydarzenie publiczne nie jest bowiem jego uczestnikiem.

Stażystka Biełsatu na wolności po miesiącu aresztu

pj/belsat.eu

Wiadomości