Białoruś: mistrzowie tajskiego boksu w areszcie

Za udział w pokojowych manifestacjach skazani zostali białoruscy czempioni Alaksandra Sitnikawa i Juryj Bułat. Bokserzy aktywnie wspierają zmiany polityczne w kraju.

Alaksandra Sitnikawa ma 24 lata, ale jest już wielokrotną mistrzynią Białorusi w tajskim boksie i K1 oraz trzykrotną brązową medalistką Mistrzostw Europy w Tajskim Boksie. Wczoraj trafiła do milicyjnego aresztu za udział w pokojowej manifestacji. Dziś powinna stanąć przed sądem.

Alaksandra Sitnikawa wychodziła na ulice m.in. z transparentem „Nie torturom, aresztom, represjom”. Zdjęcie z jej instagrama

– Jestem niesamowicie dumna z naszych ludzi! Są mądrzy, silni i niezwykle dobrzy. Okazują tyle samopomocy i wszystko jest tak kulturalne. I wszystko to bez względu na straszną brutalność ze strony państwa! Niech żyje Białoruś! – pisała wcześniej na Instagramie czempionka.

Z kolei znany trener, wielokrotny mistrz świata w tajskim boksie Juryj Bułat został wczoraj skazany na 15 dni aresztu za udział w nielegalnym zgromadzeniu.

Juryj Bułat jest legendą tajskiego boksu na Białorusi. Zdjęcie: Białoruski Fundusz Sportowej Solidarności

Białoruski Fundusz Sportowej Solidarności poinformowała, że trener odbywa karę w okrytym sławą katowni areszcie przy ul. Akreścina w Mińsku. Administracja nie wpuszcza do niego adwokata – formalnie „z powodu skomplikowanej sytuacji epidemiologicznej”.

Wcześniej na 15 dni aresztu za udział w demonstracji skazana została gwiazda białoruskiej koszykówki Alena Leuczanka.

15 dni aresztu dla najbardziej znanej białoruskiej koszykarki

Alaksandra i Juryj, należą do szerokiej rzeszy białoruskich sportowców, którzy stanęli po stronie protestujących. Już po sfałszowanych wyborach prezydenckich w sierpnia reprezentanci Białorusi złożyli podpisy pod listem otwartym. Domagali się w nim rozpisania nowych, uczciwych wyborów i przerwania milicyjnej przemocy.

Jednym ze sportowców, którzy popierają protesty przeciwko Alaksandrowi Łukaszenkce jest gracz PGE VIVE Kielce Arciom Karalok. Nie kryjący się ze swoimi poglądami szczypiornista zastanawia się obecnie, czy jechać na zgrupowanie białoruskiej kadry narodowej.

Zawodnik PGE VIVE Kielce Arciom Karalok w biało-czerwono-białych barwach wolnej Białorusi

– Wielu sportowców wyraża swoją opinię. Ale w grach zespołowych spośród reprezentantów zrobiliśmy to tylko ja, Stanisłau Drahun (futbolista BATE Borysów), którego nie powołali teraz do kadry, i siatkarze. Inni milczą. A ja wszystko robię jawnie, opublikowałem zdjęcie w geście poparcia. Nie boję się, szczerze. Oczywiście maksymalnie głupio będzie, jeśli pojadę na zgrupowanie reprezentacji i nie wrócę do Kielc, bo posadzą mnie na 15 dni. Ale jeśli się tak stanie, nie zdziwię się – powiedział w wywiadzie dla Pressball.by.

Wielu białoruskich sportowców zostało już pozbawionych stypendiów lub straciło pracę w państwowych drużynach. Kilku zawodników padło też ofiarą represji politycznych – jak skatowani przez milicję piłkarze mińskich Krumkaczy. By im pomóc powstał Białoruski Fundusz Sportowej Solidarności.

– Idea założenia Funduszu powstała już dawno, a obecna sytuacja tylko przyspieszyła proces. Zdajemy sobie sprawę, że naród nie wybaczył by nam milczenia. I nigdy by nie wybaczył tchórzostwa. Sportowcy mają wpływ na ludzi. I wiedzieliśmy, że jeśli nie poprzemy białoruskiego narodu, to on już nigdy nie wesprze nas – powiedział koordynator projektu Alaksandr Apiejkin.

Darczyńcami Funduszu są osoby prywatne, które ofiarowują pieniądze za pośrednictwem Facebooka i białoruscy biznesmeni mieszkający za granicą.

Na jego czele stanęła wicemistrzyni olimpijska i mistrzyni świata w pływaniu Alaksandra Hierasimienia. Czempionka przeprowadziła się do Wilna, gdzie swoją siedzibę ma fundusz. Od objęcia funkcji spotkała się już z szeregiem litewskich i europejskich działaczy, którzy wspierają białoruskich sportowców w ich walce.

Niektóre z największych gwiazd białoruskiego sportu wolą nie ujawniać swoich przekonań. Kibice długo czekali na wypowiedź światowej klasy biathlonistki Darii Domraczewej, której brata w niedzielę skatował OMON. Wczoraj opublikowała ona bardzo stonowane oświadczenie.

Domraczawa skomentowała pobicie jej brata przez OMON

pj/belsat.eu

Wiadomości