Białoruś: kolejne wyroki za napis “Nie zapomnimy”

Sąd w Mińsku skazał trzech demonstrantów na kary pozbawienia i ograniczenia wolności za napis przypominający o ofiarach reżimu Alaksandra Łukaszenki.

Proces odbył się w sądzie dzielnicy Frunsenski Rajon w Mińsku, prowadziła go sędzia Julia Krepskaja. Skazała ona Ihara Samusienkę i Dzianisa Hrachanawa na 1,5 roku ograniczenia wolności w zakładzie otwartym, a Uładzisława Hulisa na 2 lata ciężkiej kolonii karnej.

Sąd nad Dzianisem Hrachanawem, Iharem Samasienką i Uładzisławem Hulisem. Zdjęcie: belsat.eu

Trzech demonstrantów napisało “Nie zapomnimy”, by przypomnieć o ofiarach milicyjnej przemocy. Gdy zostali zatrzymani, postawiono im zarzuty grupowego chuligaństwa (cz. 2 art. 339 KK) i uszkodzenia majątku w sposób zagrażający bezpieczeństwu pubicznemu (cz. 2 art. 218 KK).

Podczas procesu prokurator Alina Kaśjanczyk zrezygnowała z drugiego oskarżenia i zażądała dla podsądnych kar, na które ostatecznie zostali skazani.

Podczas swoich słów końcowych oskarżeni wyrazili skruchę i prosili o nie pozbawianie ich wolności, by mogli dalej pracować i budować rodziny. Samasienka podkreślił, że ich działania nie miały motywów chuligańskich.

Sąd nad Dzianisem Hrachanawem, Iharem Samasienką i Uładzisławem Hulisem. Zdjęcie: belsat.eu

To już drugi wyrok w sprawie napisów “Nie zapomniny” dzisiejszego dnia. Maksim Pauluszczyk został skazany na 2 lata kolonii karnej, a Maryja Babowicz na półtora roku ograniczenia wolności w zakładzie otwartym za napis w miejscu śmierci Alaksandra Tarajkouskiego, którego zabiła gumowa kula wystrzelona przez milicję. Prokuratura nazwała ten napis “cynicznym”.

Wszystkich pięcioro skazanych uznano wcześniej za więźniów politycznych.

Mińsk: dwa lata kolonii karnej za napis na chodniku „Nie zapomnimy”

pj/belsat.eu

Trzem białoruskim dziennikarkom grozi kara długoletniego więzienia za wykonywanie swoich obowiązków.

Wiadomości