Bezpieczeństwo publiczne i jedność narodowa. Noworoczne życzenia od Łukaszenki

Alaksandr Łukaszenka składa życzenia Białorusinom. Zdj. president.gov.by

Jak przyznał w swoim wystąpieniu Alaksandr Łukaszenka, miniony rok zmusił Białorusinów do odpowiedzi na odwieczne pytania: „Kim jesteśmy?”, „Co będzie z nami i naszymi dziećmi?”, „Dokąd zmierzamy?” i „Czego chcemy”?

Zapewnił jednak, że „dzięki niewiarygodnym wysiłkom państwa wytrwaliśmy i uzyskaliśmy pewność co do jutrzejszego dnia”.

– A co najważniejsze – nie pozostawiliśmy dzieci bez przyszłości! – dodał.

Łukaszenka tradycyjnie zachwalał historyczne sukcesy Białorusi osiągnięte pod jego kierownictwem:

– Białoruś stała się mocarstwem jądrowym, sięgnęła kosmosu, wdrożyła produkcję samochodów osobowych i samochodów elektrycznych, stworzyła korporację biotechnologiczną, uruchomiła produkcję rakiet, rozwinęła IT – przekonywał. – Ale najważniejsze, że zachowaliśmy bezpieczeństwo żywnościowe. I w czasie, kiedy ludzie w bogatych krajach ustawiali się w kilometrowych kolejkach po kawałek chleba, nasi rolnicy zapewnili Białorusinów niezbędne artykuły spożywcze.

O najważniejszych wydarzeniach tego roku, czyli trwających od lata protestach przeciwko jego rządom, nie wspomniał wprost. Pokazano je tylko przez kilka sekund w propagandowym filmiku poprzedzającym wystąpienie, przełączając zaraz potem na kadry z prorządowych wieców. Jedyne słowa Łukaszenki, które mogły odnieść się do tej konfrontacji, zostały zawarte w jednym zdaniu:

– Ludzie w pagonach ostrzegli naszych nieprzyjaciół: obrona państwa, bezpieczeństwo publiczne będą zapewnione stanowczo i bez wahania!

Świąteczne choinki i powszednie pałki. Łukaszenka prezydentem OMON-u

Jednocześnie apelował o „zamknięcie przeczytanej strony” i „wspólne pisanie nowego rozdziału niepodległej Białorusi”.

– Uczyńmy przyszły rok rokiem jedności narodowej! – zawezwał.

Jak miałaby wyglądać ta jedność, pokazano pod koniec orędzia. Nagranie nie zakończyło się tak jak zwykle wraz z ostatnimi słowami Łukaszenki, ale trwało dalej. Po chwili przedmówcy przyniesiono na tacce kieliszek szampana, którym zaczął przyjaźnie trącać się grupą ludzi ujętą w kolejnym kadrze. Byli wśród nich odświętnie ubrani cywile, ale także spora reprezentacja mundurowych, którzy również składali życzenia żartującemu z nimi Łukaszence i sobie nawzajem.

Dopiero po tej dość nieoczekiwanej scenie zbiorowej pokazano tradycyjny zegar, odliczający ostatnie sekundy pozostałe do nadejścia Nowego Roku, a następnie odtworzono hymn państwowy.

„Idziemy dalej!”. Swiatłana Cichanouskaja podsumowała rok 2020

cez/belsat.eu

Wiadomości