Ambasador Rosji ostrzega Białoruś przed wejściem do Unii… i Biełsatem


Michaił Babicz, ambasador Rosji na Białorusi. Kadr z wywiadu dla kanału RT

Ambasador Rosji na Białorusi Michaił Babicz w wywiadzie dla kanału RT stwierdził, że Rosja powinna reagować na: Biełsat, białorutenizację Białorusi i żądanie przez Białorusinów wejścia do Unii Europejskiej.

Według Michaiła Babicza, jeśli Białoruś obierze kurs na integrację europejską, Rosja uszanuje ten wybór.

– O tym decyduje naród białoruski. Tu nie powinno być żadnej presji i oporu. Jak by się nie rozwijały wydarzenia historyczne, w żaden sposób nie powinniśmy dopuścić, by osłabły lub popsuły się stosunki pomiędzy narodami: nie politykami, a ludźmi – twierdził Babicz. – Nikt nie jest dla nas bliższy od Białorusinów. Trzeba tego pilnować, bo każda iskra może podpalić i zniszczyć to, co powstawało przez wieki. A ludzie sami określą, jaką drogą będą się rozwijać.

Michaił Babicz (ur. w 1962 r.) swoją karierę zaczął w specnazie KGB. Później był m.in. doradcą szefa służby granicznej FSB i premierem rosyjskiego rządu Czeczenii podczas II wojny czeczeńskiej. Na Białorusi ma status “specjalnego przedstawiciela prezydenta FR do spraw rozwoju stosunków handlowych i gospodarczych” i jest nazywany “ambasadorem wojny”. W 2016 roku Kijów odrzucił jego kandydaturę na ambasadora na Ukrainie.

Według Babicza, obecnie Zachód wydaje setki milionów dolarów na antyrosyjską pracę ideologiczną na Białorusi – “przede wszystkim przez organizacje pozarządowe i różne programy edukacyjne”.

– Jednym z przejawów tej sytuacji jest skażenie faktów historycznych, by siać brak zaufania i doprowadzić do wrogości. Żeby oderwać te tereny od Rosji w ideologicznym, humanistycznym i gospodarczym sensie. By wykorzystać je potem jako pozycje wyjściową do naciskania na Rosję – stwierdził ambasador.

Rosja uważa Biełsat za jedno z głównych zagrożeń dla Państwa Związkowego

Dyplomata powiedział, że Moskwa uważa telewizję Białsat za jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla integracji Białorusi i Rosją. Na pytanie, co można przeciwstawić naszej stacji, Babicz stwierdził, że Rosja i Białoruś mają wystarczająco dużo istniejących źródeł informacji.

Jednak komentując apel partii Białoruski Front Narodowy, by wyłączyć na Białorusi rosyjskie kanały, “ambasador wojny” stwierdził, że politykę informacyjną należy zmienić.

– Jeśli nie przeciążamy polityki informacyjnej, szanse u opozycji nam wzrastają. My sami dajemy im taką możliwość. Jeśli skoncentrujemy się teraz na budowie i stworzeniu nowej polityki informacyjnej, która będzie szczera, informacyjna i profesjonalna, tym mniejsze szanse będzie miała [białoruska] opozycja na ograniczenie dostępu do rosyjskiej telewizji. Trzeba oddać białoruskim władzom rację: nasze możliwości są teraz ogromne, rosyjska telewizja jest dostępna dla absolutnej większości mieszkańców państwa. Ale politykę informacyjna musimy zmienić – dodał Babicz.

Na pytanie dziennikarza RT o “negatywne strony nacjonalizmu”, które wyrażają się w “miękkiej białorutenizacji” i świętowaniu Dnia Wolności Białorusi, Babicz odpowiedział, że “pomiędzy miękką białorutenizacją i derusyfikacją jest bardzo miękka granica”.

– Nauka swojego języka, kultury i swoich tradycji to nie prawo, a obowiązek każdego narodu, który nie chce stracić swojej tożsamości. Byłoby dziwnym ograniczać w niepodległym państwie te możliwości. Najaktywniej rozwijała się białoruska kultura i język, edukacja narodowa w czasach sowieckich. To była celowa polityka narodowa. Jeśli dziś Białoruś rozwija się w tym kierunku, to nie ma w tym nic złego – to prawo i obowiązek każdego państwa. Ale nie powinno odbywać się to kosztem języka rosyjskiego. Znalezienie tej równowagi jest bardzo ważne. Na Białorusi z wielką troską podchodzi się do języka rosyjskiego: ponad 80 proc. mieszkańców używa rosyjskiego w życiu codziennym, w stosunkach służbowych itd. I nikt na to nie narzeka. Na odwrót – stwarzane są warunki dla jego rozwoju – dodał Babicz.

З’явіўся шанец зраўнаць у правах абедзве дзяржаўныя мовы. Ужо сёлета

Według ambasadora, realizacja “ukraińskiego scenariusza” jest na Białorusi niemożliwa.

– Główna przeszkodą jest to stanowisko ludności Białorusi i prezydenta Białorusi. Przez 25 lat udowodnili, że kurs na integrację z Rosją to strategiczny kurs Białorusi – mówił Babicz. – Białoruś zamierza zrobić wszystko dla wzmocnienia Państwa Związkowego w przyszłości.

dd,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze