Abp Tadeusz Kondrusiewicz kończy 75 lat. Papież przyjął jego rezygnację z posady przewodniczącego Episkopatu

Papież przyjął rezygnację abpa Tadeusza Kondrusiewicza z posady metropolity mińsko-mohylewskiego, będącego jednocześnie przewodniczącym białoruskiego Episkopatu.

Jak podaje portal VaticanNews, papież Franciszek przyjął rezygnację abpa Tadeusza Kondrusiewicza z powodu przekroczenia granicy wieku emerytalnego.

– Ojciec Święty – czytamy w oświadczeniu – przyjął rezygnację z opieki duszpasterskiej, złożoną przez abpa Tadeusza Kondrusiewicza, metropolitę mińsko-mohylewskiego, zgodnie z artykułem 401 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego i jednocześnie mianował Administratorem Apostolskim sede vacante stolicy metropolitalnej, biskupa Kazimierza Wielikosielca, biskupa tytularnego Blandy i biskupa pomocniczego diecezji pińskiej – napisano w codziennym biuletynie Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej.

W połowie grudnia abp Kondrusiewicz poinformował, że zamierza wysłać do Nuncjusza Apostolskiego na Białorusi rezygnację skierowaną do papieża Franciszka. Jak powiedział, decyzja ta wynika z osiągnięcia wieku emerytalnego. Pytany wtedy, czy papież może przedłużyć jego kadencję, Kondrusiewicz odpowiedział, że nie wie i wszystko zależy od Ojca Świętego.

Abp Tadeusz Kondrusiewicz chce zrezygnować z przewodzenia białoruskiemu Kościołowi

Według polskiego dziennikarza i działacza polskiej mniejszości na Białorusi Andrzeja Poczobuta decyzja Watykanu jest sensacyjna i sprzeczna z oczekiwaniami białoruskich władz:

– A jednak Watykan ograł Łukaszenkę. […] Papież przyjął dymisję arcybiskupa Kondrusiewicza i mianował nowym zwierzchnikiem Kościoła Katolickiego na Białorusi biskupa Kazimierza Wielikosielca. Decyzja sensacyjna i gdybym nie czytał jej na oficjalnym portalu, to bym nie uwierzył. Nie była to kandydatura lansowana przez Łukaszenkę. Biskup Wielikosielec ma twardy charakter i nie będzie łatwym partnerem dla reżimu. Myślę, że władze są w szoku, a my naprawdę mamy powody do optymizmu! – napisał na swoim profilu Facebooka.

Ustępujący metropolita wrócił na Białoruś w Boże Narodzenie, po czterech miesiącach na wygnaniu. 31 sierpnia białoruska straż graniczna nie zezwoliła mu na powrót z Polski na Białoruś, bez podania przyczyn. Później Ministerstwo Spraw Wewnętrznych stwierdziło, że sprawdza ważność jego paszportu.

Po wyborach prezydenckich duchowny krytykował władze za brutalną rozprawę z protestującymi. Spotkało się to z gniewną reakcją Alaksandra Łukaszenki. Białoruski prezydent oskarżył arcybiskupa, że jeździł do Polski „na konsultacje”. Ostatecznie jednak 24 grudnia w wyniku interwencji Watykanu władze zezwoliły mu na powrót na Białoruś.

Po powrocie do kraju białoruski hierarcha opowiedział, że po przekroczeniu granicy poprosił o zatrzymanie samochodu, wysiadł z niego, ukląkł i pocałował ziemię, aby podziękować Bogu za możliwość powrotu do ojczyzny.

Arcybiskup Kondrusiewicz: „Białoruś to moja ojczyzna, to moja ziemia!”

Abp Tadeusz Kondrusiewicz z okazji swoich urodzin poprowadził dziś mszę w kościele katedralnym pw. Najświętszego Imienia Maryi w Mińsku.

Tadeusz Kondrusiewicz urodził się 3 stycznia 1946 r. w Odelsku pod Grodnem w polskiej rodzinie. Ukończył leningradzką politechnikę w 1970 roku z dyplomem inżyniera-mechanika. W latach 1976-1981 studiował w seminarium duchownym w Kownie. 31 maja 1981 przyjął święcenia kapłańskie. Służył w Wilnie i Druskiennikach.

W 1989 roku został mianowany biskupem mińskim. Dwa lata później został przeniesiony do stolicy biskupiej w Moskwie. W 2007 roku wrócił na Białoruś i został metropolitą mińsko-mohylewskim. Od 2015 r. przewodniczy Konferencji Biskupów Katolickich Białorusi.

Arcybiskup Kondrusiewicz – pasterz niezłomny

jb/ belsat.eu

Wiadomości