Konkurs na najgorszą toaletę w rosyjskiej szkole rozstrzygnięty

Marka Domestos postanowiła wesprzeć rosyjskie szkoły. Zaoferowała, że wyremontuje najbardziej niedoinwestowane szkolne toalety. Zgłaszający się do konkursu przysłali zdjęcia szkolnych ubikacji, z których na drodze głosowania wybrano najbardziej kwalifikujące się do remontu. I jak napisał portal Meduza.io, tak „otwarły się wrota piekieł”.

Wywołujące ciarki zdjęcia toalet umieszczono na stronie internetowej. Firma Unilever Ruś produkująca Domestosa i inne środki czystości nie spodziewała się chyba takiego odzewu, gdyż poinformowała, że zwiększyła liczbę zwycięskich toalet, w których przeprowadzi remont, z trzech do sześciu. Do tego wszystkie zgłoszone szkoły dostaną roczny zapas środków czystości.

W konkursie ostatecznie wzięło udział prawie 150 szkolnych toalet. Pierwsze miejsce z 1232 głosami zajęła szkoła średnia w miejscowości Guś-Chrustalnyj w obwodzie włodzimierskim około 250 km na wschód od Moskwy. Głosujących oprócz mrożącego krew żyłach zdjęcia musiał ująć lakoniczny opis przybytku:

– Wszystko to bardzo smutne. Dzieci są wysyłane do domu jeśli muszą pójść do toalety.

W wielu miejscach szkolne łazienki nie widziały ekip remontowych od dekad. W szkole-rekordzistce w Nowomoskowsku w obwodzie tulskim WC nie remontowano od 60 lat.

– Rury kanalizacyjne zgniły i trzeba było odłączyć toalety – głosi opis.

W wielu zgłoszonych szkolnych toaletach brakuje zamykanych kabin. W „zwycięskiej” toalecie jak i wielu innych dzieci swoje potrzeby muszą wykonywać w pozycji „na narciarza”.

Laureaci konkursu na najgorszą rosyjską szkolną toaletę. Zdj. promonado.ru/domestos-schools

To, że uczestniczy konkursu skierowali swoje nadzieje w stronę Domestosa zamiast np. władz oświatowych nie dziwi. Gdy w 2019 r. okazało się, że w ponad trzech tysiącach rosyjskich szkół dzieci korzystają ze znajdujących się na dworze sławojek, do akcji przystąpiła Walentina Matwiejenko przewodnicząca Rady Federacji, rosyjskiego senatu. Zapowiedziała, że do końca 2020 r. wszystkie rosyjskie szkoły zostaną wyposażone w tzw. ciepłe toalety.

Przewodnicząca rosyjskiego senatu objęła program ścisłym nadzorem. Gdy w październiku ub. r. okazało się, że Kraj Zabajkalski nie wywiązał się z postanowionych zadań, Matwiejenko ostro motywowała tamtejszych senatorów.

– Teraz czytałem w prasie, że znowu ten temat w jakiś sposób pojawia się w Kraju Zabajkalskim. Jeżeli choć jedna szkoła nie będzie wyposażona w ciepłe toalety, senatorowie z Zabajkalskiego Kraju, ostrzegam, sprawdźcie to – zwróciła się do senatorów przewodnicząca izby.

Nie można więc powiedzieć, że rosyjskie władze zaniedbują szkoły. W ubiegłym roku zapowiedziały, że w każdej z 43 tys. placówek nich zostanie zainstalowany system kamer umiejących rozpoznawać twarze. Wszystkie kamery będą zintegrowane w ramach komputerowej platformy wizualnej o nazwie „Orwell”. Łącznie na ten cel będzie przeznaczone ponad dwa miliardy rubli – około 113,5 mln zł.

Orwell po rosyjsku: system kamer w rosyjskich szkołach rozpozna twarze uczniów

jb/ belsat.eu

Wiadomości